Ekstraklasa. A może Wisła Kraków nie zrobiła nic złego?!


Ja, jak i zapewne duża rzesza Was (czytelników) ma inne zdanie na temat zachowania się Wisły Kraków w mediach społecznościowych, z Krzysztofem Mączyńskim w tle. Można to wyjaśnić w inny sposób. Przeczytajcie i zobaczcie w jaki.

Chciałbym się odnieść tylko do zachowania krakowskiego klubu. To, jaka jest dzisiaj piłka, wszyscy wiemy. To, jak i wszystko inne na tym świecie napędzają pieniądze wedle przysłowia „Pieniądz rządzi światem”. Zachowanie Mączyńskiego również nie mam zamiaru komentować. To, że zawodnicy zmieniają kluby, a to w jaki sposób je robią to zupełnie inna sprawa. Odniosę się tylko do konkretnego działania Wisły Kraków w mediach społecznościowych, a konkretnie do poniższego obrazka.

Takie obrazki nie pojawiały się tylko na Instagramie Wisły, ale także na jej Facebooku i Snapchacie. Wywołały one falę opinii i spostrzeżeń. Niektórzy nazywali te zachowanie jako żenujące i odrzucające, ale ja w całkowicie inny sposób je odebrałem.

Co złego jest w tym, że klub wrzuca sobie obrazek, a w nim waży się „Wierność” z mąką? Oczywiście to dosłowne przesłanie. Wiemy, jaki był podtekst, ale powiedzcie mi czy ktoś kogoś w ten sposób uraził lub obraził?

Druga sprawa. Zrozumcie mnie dobrze, nie chcę tutaj oceniać postawy naszego reprezentanta, ale kto przed przyjściem do krakowskiego klubu mówił, że jest do niego przywiązany i wierny?

Trzecia sprawa. Pijarowcy „Białej Gwiazdy” swój sukces osiągnęli. W taki sposób zachęcili kibiców na przyjście na stadion, że pobili rekord frekwencji. Liczby mówią same za siebie. Oczywiście powiecie, że ten post był opublikowany w dniu meczu, ale jeszcze wtedy o tej porze w kasach można było nabyć 200 wejściówek na to spotkanie. Poza tym, co jak co, ale umiejętnie podgrzali atmosferę i zrobili otoczkę wokół spotkania, przez co więcej mówiło się o Wiśle, nawet z racji takich postów.

Popatrzmy z drugiej strony. Może w Krakowie liczył się ktoś z porażką, bo sport jest nieobliczalny, chociaż wiara kibiców jest nieograniczona i osiągnął to, że teraz zamiast o przegranej Wisły Kraków mówi się o jej zachowaniu w mediach społecznościowych.

I na koniec. Według mnie to nie jest żadne „buractwo”. Klub też ma prawo do wolności słowa i wyrażania własnej opinii. Nikt nikogo personalnie i bezpośrednio nie obraził. To była najzwyczajniej w świecie gra marketingowa, z podtekstami, które miały jeszcze bardziej podnieść widowisko tego spotkania. To, że klub w taki sposób, a nie inny wyraził swoje zdanie, to jego sprawa. Odnieśli się do piłkarza, który według nich nie pozostał do końca lojalny i wierny. Mają do tego prawo, mamy przecież wolność słowa. Każdy w granicach dobrego smaku i przyzwoitości może wyrażać swój sposób myślenia w każdym temacie i mieć różne zdanie!

Komentarze

Jaka jest Twoja reakcja?

Super! Super!
0
Super!
Lubię to Lubię to
0
Lubię to
WOW WOW
0
WOW
Wrrr... Wrrr...
0
Wrrr...
Smutne Smutne
0
Smutne

Ekstraklasa. A może Wisła Kraków nie zrobiła nic złego?!

Choose A Format
Personality quiz
Series of questions that intends to reveal something about the personality
Trivia quiz
Series of questions with right and wrong answers that intends to check knowledge
Poll
Voting to make decisions or determine opinions
Story
Formatted Text with Embeds and Visuals
List
The Classic Internet Listicles
Countdown
The Classic Internet Countdowns
Open List
Submit your own item and vote up for the best submission
Ranked List
Upvote or downvote to decide the best list item
Meme
Upload your own images to make custom memes
Video
Youtube, Vimeo or Vine Embeds
Audio
Soundcloud or Mixcloud Embeds
Image
Photo or GIF
Gif
GIF format