Lewandowskiemu do wielkości brakuje już tylko jednego. Musi zmienić klub, aby to osiągnąć?


Miałem sen, piękny sen… tak może rozpocząć rozmowę Robert Lewandowski o swoim upragnionym trofeum. Trofeum, o którym marzy, śni, wspomina w wywiadach, zapewne i w rozmowach z małżonką, znajomymi. To, że Polak jest typem zwycięzcy i nie znosi porażek wiemy od dawna. Ale jedna rzecz naprawdę zabiera mu sen z powiek. Tą rzeczą czy też myślą jest Liga Mistrzów.

25 maj 2013 roku. Stadion Wembley, 86 298 widzów. Finał Ligi Mistrzów pomiędzy Borussią Dortmund a Bayernem Monachium. W składzie Borussi mamy trzech Polaków. Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i on, Robert Lewandowski. Wtedy to nasz napastnik poczuł po raz pierwszy finał swego marzenia. Zapragnął, by wygrać to trofeum. Niestety, gdy już wszyscy szykowali się na dogrywkę Arjen Robben strzela zwycięską bramkę dla Bayernu. Po chwili sędzia Nicola Rizzoli kończy spotkanie. Wtedy też upadła pierwsza szansa na Ligę Mistrzów. A Bayern zdobywa w ten sposób piąty tytuł mistrza Europy. I jak się później okaże ostatni jak do tej pory. Wtedy też Lewandowski zaczyna po raz pierwszy zdawać sobie sprawę, że w dortmundzkiej drużynie nic nie ugra. Media spekulują o transferze, plotki krążą i w końcu jest informacja. 4 stycznia 2012 roku Polak podpisuje umowę na 5 lat z Bayernem. Do nowego zespołu przenosi się latem po wygaśnięciu kontraktu z ówczesnym pracodawcą.

Od sezonu 2014/15 rozpoczął kolejny etap walki o swój cel. W tym samym sezonie dotarł z Bayernem do półfinału Ligi Mistrzów. W kolejnym sezonie znów udało się wywalczyć zaledwie półfinał tej imprezy. Cel nie został osiągnięty ale wciąż wydawał się realny. Biorąc pod uwagę wielkość klubu, zawodników w nim grających, czy trenerów jacy prowadzili zespół można marzyć o najwyższych celach. Tak właśnie było w przypadku naszego napastnika. – Chęć wygrania Ligi Mistrzów motywuje mnie do ciężkiej pracy. To, co może przemawiać za naszą ekipą w tym sezonie, jest mocny skonsolidowany zespół, który w decydującej fazie sezonu czuje się bardzo silny – powiedział w jednej z wypowiedzi. – Nowy kontrakt z Bawarczykami? Tutaj piłkarze mają teraz takie same warunki do odnoszenia wielkich sukcesów jak na przykład w Realu. Dla mnie Bayern jest klubem, w którym chcę je odnosić. Obecne rozgrywki pokazują, że na razie wszystkie puchary są dla nas możliwe- te słowa powiedział RL9 przed meczami ćwierćfinałowymi Ligi Mistrzów sezonu 2016/2017 z Realem Madryt. Niestety jak pokazało życie warunki Realu były wyższe. Bayern odpadł po tym dwumeczu, a Real znów sięgnął po wygraną w Lidze Mistrzów. Drugi raz z rzędu. Po tym finale głos w sprawie „Lewego” i jego marzenia zabrał Jerzy Dudek, który sięgnął po ten puchar z Liverpoolem w sezonie 2004/2005. – Mówiłem już dawno Robertowi, że jeśli chce wygrać Ligę Mistrzów, to musi przejść do Realu Madryt. Z takim trenerem i takimi zawodnikami spokojnie mogą wygrać te rozgrywki nawet trzy razy z rzędu – stwierdził były bramkarz reprezentacji Polski sugerując tym samym transfer do swojego byłego klubu. Klubu, który podchody pod naszego gracza robił już od dawna. I to nie raz, lecz zawsze było nie po drodze. Sam Lewandowski też nie palił się do transferu. Ale lata lecą, rynek transferowy oraz kluby się zmieniają. Zauważył to i Polak. Mimo, że jeszcze wtedy o tym głośno nie mówił. Wszystko zmieniło się na początku obecnego sezonu. I mimo, że Lewandowski nie powiedział tego wprost, to każdy kibic wie, że jest on wielkim fanem Realu. Na początku sezonu po bardzo kontrowersyjnym wywiadzie, który udzielił najlepszy strzelec reprezentacji Polski rozpętała się burza. Skrytykował on w nim politykę transferową swojego klubu. – Bayern jeszcze nie wydał na piłkarza więcej niż około 40 milionów euro. Na rynku transferowym to już od dawna jest kwota raczej ze średniego przedziału, a nie ze szczytu. W ostatnich latach nie rośliśmy razem z rynkiem, jak Real Madryt, PSG czy Manchester United. I teraz jest ogromna przepaść między sumami wydawanymi tutaj, a tymi największymi. W Monachium taki transfer Neymara by nie przeszedł. – powiedział dla „Der Spiegel”.

Od tych słów rozpoczęły się medialne doniesienia, spekulacje, domysły. Mówiło się, że to początek planu Lewandowskiego, który chce się ewakuować z Bayernu po sezonie. Wiele portali donosiło o wizycie menedżera „Lewego” w Madrycie i potajemnych rozmowach z Florentino Perezem. Bayern grał coraz gorzej. A porażka w fazie grupowej z PSG dobitnie potwierdziła słowa Polaka, że Bayern został w tyle. W tym samym wywiadzie napastnik kolejny raz potwierdził swoje marzenia o ukochanym trofeum. –To oczywiste, że Liga Mistrzów jest dla mnie czymś wyjątkowym, gdyż jeszcze nigdy dotąd nie miałem okazji jej wygrać. Po mojej głowie nadal chodzi przegrany finał z 2013 roku –  te słowa dobitnie potwierdziły na co jest nastawiony. Niemieckie portale zastanawiały się nawet czy Polak nie jest za wielki już na Bayern. Artykuły można było czytać na każdym kroku. Ale to wszystko już ucichło. I teraz można się zastanowić czy te marzenia są do spełnienia w Bayernie, czy w ogóle są do spełnienia? Jak sam podkreślił bohater tego felietonu w jednym z wywiadów, Liga Mistrzów to loteria. Trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza, że wygrywali ją często zawodnicy o mało znanych nazwiskach, a lista gwiazd bez tego trofeum jest duża i wyszła by z nich całkiem ciekawa drużyna. Czy RL9 dołączy do tej gwardii? Pewności nigdy mieć nie można. Szczęściu trzeba dopomóc. I Lewandowski o tym wie. Wie, że nie może po każdym sezonie śpiewać klasyka „Nic się nie stało”. A stało się, lata lecą a marzenia uciekają. Patrząc na formę Bayernu  w obecnym sezonie i postawienie na wygranie przez nich Ligi Mistrzów to jak strzelić sobie w  piętę. W takim przypadku można też stawiać na wygranie Ekstraklasy przez Cracovię w tym sezonie. Można ale po co? No chyba, że ma się za dużo pieniędzy. Wychodzi więc na to, że obecne rozgrywki znów nie przyniosą pożądanego rezultatu. Zmiana klubu przez Polaka to chyba najlepsze wyjście, by przerwać impas. Nigdy nie ma oczywiście pewności, że transfer przyniesie zamierzony rezultat. Ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana…

Komentarze

Jaka jest Twoja reakcja?

Super! Super!
0
Super!
Lubię to Lubię to
0
Lubię to
WOW WOW
0
WOW
Wrrr... Wrrr...
0
Wrrr...
Smutne Smutne
0
Smutne

Lewandowskiemu do wielkości brakuje już tylko jednego. Musi zmienić klub, aby to osiągnąć?

Choose A Format
Personality quiz
Series of questions that intends to reveal something about the personality
Trivia quiz
Series of questions with right and wrong answers that intends to check knowledge
Poll
Voting to make decisions or determine opinions
Story
Formatted Text with Embeds and Visuals
List
The Classic Internet Listicles
Countdown
The Classic Internet Countdowns
Open List
Submit your own item and vote up for the best submission
Ranked List
Upvote or downvote to decide the best list item
Meme
Upload your own images to make custom memes
Video
Youtube, Vimeo or Vine Embeds
Audio
Soundcloud or Mixcloud Embeds
Image
Photo or GIF
Gif
GIF format