Reprezentacja Polski. Kurzawa, Kądzior czy Jach – nie za dużo tych wynalazków Nawałki?


fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Po zagranicznych wojażach reprezentacji Polski w 2010 roku do Tajlandii czy Singapuru, mecze towarzyskie „biało–czerwonych”, znacząco straciły na atrakcyjności. Nie żeby od niepamiętnych czasów były arcyciekawe, ale jednak błazenada z tajskimi amatorami chyba nikomu nie wyszła na dobre. Dziś kiedy Adam Nawałka rozsyła powołania na reprezentacje, nie brak nowych twarzy, ale ta selekcja odbywa się w harmonii z logiką i jest czymś naturalnym. Tym razem na świeczniku stanęło kilku mniej lub bardziej perspektywicznych ligowców, których telefony odbierały ostatnio rekordową ilość powiadomień i sms- ów z gratulacjami.

Właściwie już na wstępie, można odpowiedzieć na pytanie wynikające z samego tytułu. Otóż „wynalazki” pokroju Jacha czy Kurzawy to idealny odnośnik do kariery w reprezentacji na podstawie profilu Mączyńskiego czy Góralskiego. Nawałka niemal od A do Z, wymyślił na potrzeby kadry Mączyńskiego – często zawodnika podstawowego składu – czy Góralskiego, którego brak powołania w dzisiejszych realiach byłby małym zaskoczeniem. Stworzył tych piłkarzy. Podbudował mentalnie i dał kopa do dalszego działania. Dał szansę, a oni niemal jako uczniowie z podstawówki, otrzymali promocję do następnej klasy i to z wyróżnieniem. Mączyński im bardziej krytykowany w klubie i mediach społecznościowych, tym bywał lepszy na boisku. Oczywiście miewał wahania formy, ale na Boga, któż ich nie ma? W podobną stronę podążył Góralski. W 2015 roku ganiał za piłką w 1 lidze w Ząbkach czy Bytowie, a dziś kopie już w Lidze Europy i na pewno nie narzeka na warunki gry w Razgradzie. Rzecz jasna do awansu sportowego walnie przyczynili się sami zawodnicy, ale niech uniesie rękę ten kto twierdzi, że możliwość gry w reprezentacji nie uskrzydliła żadnego z nich.

Powyższe przykłady to tylko pierwsze jednostki, które akurat nasunęły się na widelec, a ich kontekst barwnie łączy się z obecnym stanem rzeczy w naszej kadrze. Otóż na mecze z Urugwajem czy Meksykiem, szanse na pokazanie swoich umiejętności otrzymali tacy zawodnicy jak: Jach, Kurzawa, Frankowski, Wolski, Kądzior, Makuszewski czy Świerczok. Nawet na gorąco analizując dotychczasowe ruchu personalne Nawałki, można stwierdzić, iż obecność każdego z tych piłkarzy w szerokim składzie nie może dziwić. Podobną drogą kroczyli chociażby Damian Dąbrowski czy Bartosz Kapustka.

Dla zawodników z polskiej ligi, to niemożliwa jeszcze kilka tygodni temu szansa. Z kolei dla nas jasny przekaz – selekcja rozpoczyna się w tym momencie. Im szybciej przebiega implementacja konkretnego zawodnika do wcześniej wytworzonej grupy, tym większa korzyść dla obu stron. Rozgrywki Ekstraklasy to jedno. Ich poziom jest mizerny, żeby nie powiedzieć beznadziejny. Za to w kadrze carte blache. Pokażesz się z dobrej strony i utrzymasz formę, masz szansę. Odbije Ci plama, szybko możesz wysiąść  z tego pociągu i szykować się na Mundial sprzed telewizora z paczką chipsów i trunkiem procentowym w drugiej ręce.

Będą bardziej dosadnym, Nawałka nie bawił się w pół środki i może to śmiałe stwierdzenie, ale powołał ligowców, którzy w pełni na swoją nobilitację zasłużyli. Jach na polskie warunki staje się coraz lepszym stoperem. Momentami siermiężny, ale Pazdan z Glikiem również finezją nie grzeszą. Frankowski? Tu można właściwie napisać, że po trochu to taki Makuszewski w wersji light, a Makuszewski już swoją przydatność udowodnił. Do tego reaktywowany Wolski czy Kurzawa i Świerczok, których na każdy możliwy sposób bronią wykręcone liczby z tego sezonu. Z resztą pomocnik Górnika nie ma sobie równych w większość lig ze Starego Kontynent, gdyż w 15 kolejkach zaliczył, aż 11 asyst do kolegów z zespołu! Czemu jego zatem jego powołanie nie dziwi? Ponieważ zasłużył.

Filozofia prowadzenia kadry przez Adama Nawałkę, siłą rzeczy musi się podobać. Są wyniki, jest atmosfera, ale jednym z mankamentów i bolączek trenera była dość wąska ławka rezerwowych, albo też użyteczność zawodników z ławki. Nawałka musi szukać zaplecza na mistrzostwa w Rosji, co zdaje się już zaczyna robić. Cieszy także postępowanie trenera względem wyróżniających się postaci, z rodzimej ligi. Zamiast na siłę starać się i namawiać na grę Willy’ego Orbana lepiej powołać Jacha z Zagłębia. Na cóż kadrze Polanski czy Obraniak, skoro lepiej dać możliwość wejścia na salony utracjuszowi Wolskiemu czy Kurzawie (oczywiście temu Kurzawie z Górnika). Zapomnijcie także o innych „farbowanych lisach”, bo lepiej skupić się na wykrzesaniu maksimum z Frankowskiego czy Kądziora, niż na siłę zmuszać Perquisa do studiowania rozmówek francusko – polskich.

Nam jako kibicom, to bardzo odpowiada. Takiej kadry oczekujemy i nawet jeżeli się ktoś na tym sparzy, to lepiej chwalić swoje, a niżeli wnikliwie przeszukiwać niemieckie metryki w nadziei na wyłowienie nowego Podolskiego czy Klose.

Komentarze


Lubisz to? Podziel się ze znajomymi!

0
12 udostepniania

Jaka jest Twoja reakcja?

Super! Super!
0
Super!
Lubię to Lubię to
0
Lubię to
WOW WOW
0
WOW
Wrrr... Wrrr...
0
Wrrr...
Smutne Smutne
0
Smutne

Reprezentacja Polski. Kurzawa, Kądzior czy Jach – nie za dużo tych wynalazków Nawałki?

Choose A Format
Personality quiz
Series of questions that intends to reveal something about the personality
Trivia quiz
Series of questions with right and wrong answers that intends to check knowledge
Poll
Voting to make decisions or determine opinions
Story
Formatted Text with Embeds and Visuals
List
The Classic Internet Listicles
Countdown
The Classic Internet Countdowns
Open List
Submit your own item and vote up for the best submission
Ranked List
Upvote or downvote to decide the best list item
Meme
Upload your own images to make custom memes
Video
Youtube, Vimeo or Vine Embeds
Audio
Soundcloud or Mixcloud Embeds
Image
Photo or GIF
Gif
GIF format