Reprezentacja Polski. Oceny po meczu Polska-Meksyk


fot. własne/ Michał Szumański

Ostatni mecz kadry w tym roku przegrany, jednak przegrani czuć się nie musimy, ponieważ sztab szkoleniowy zebrał ogromny materiał do analiz. Wiemy już, kto nie pęka, a kto wymaga dalszej terapii. Poniżej zamieszczamy oceny po meczu Polska-Meksyk.

Wojciech Szczęsny – 5

Bezbłędna gra nogami, przy golu bez szans, w 5 minucie pierwsza dobra interwencja, w 68 minucie spokojnie po rzucie rożnym pewnie wyszedł do piłki. Tyle zapamiętaliśmy – bez klopsów, ale i bez magii. Taki to był mecz, że jedyna dobra okazja dla rywali to była setka po babolu Cionka.

Artur Jędrzejczyk – 4

Przeciętny mecz Jędrzejczyka. Dobre interwencje, jak ta z 9 minuty przy akcji Aquino, przeplatał takimi, jak ta z 32 minuty, kiedy przetestował koncentrację Jacha. Doliczyć mu jeszcze trzeba niewykorzystane dośrodkowanie Zielińskiego. Najlepszą jego akcją było strącenie pokazowej piłki tuż przed rozpoczęciem meczu. Jędza jeszcze do nas nie wrócił.

Thiago Cionek – 3

Trzy błędy Cionka w przeciągu pierwszego kwadransa. Trzeci skończył się golem. Potem nieco lepiej, zaliczył parę dobrych interwencji, niemniej co zepsuł, zespołowi nie udało się już odrobić. Thiago to naprawdę fajny chłopak, zrobilibyśmy z nim flaszkę i poszli na miasto. Ale jego obecność w reprezentacji to największa zagadka tej kadry. Merytorycznie nie do obrony. Dosłownie.

Jarosław Jach – 5

Radził sobie pod pressinigem, celnie wyprowadzał piłkę ze swojego sektora. Poniekąd zamieszany w stratę gola, ale winy w tym jego było maksymalnie pół grama. W 32 minucie nie dał się wsadzić na konia przez Jędzę i chwała mu za to. Na przestrzeni dziesięciu minut w drugiej połowie – raz w 67 minucie skiksował i zrobiło nam się cieplej, podobnie jak w 77 minucie, kiedy głową za krótko wybijał piłkę. Materiał na klasowego obrońcę, którym w Ekstraklasie na pewno się nie stanie.

Tomasz Kędziora – 5

Latał po swojej prawej stronie jakby normatywnie wyrabiał kilometrówkę. Wychodził do podań, w 20 minucie przylutował tyleż mocno, co niecelnie. W 27 minucie nieatakowany wybił piłkę na rzut rożny – po co? Pod koniec pierwszej połowy zmarnował podanie Zielińskiego. Dużo chęci, mniej jakości. Za solidną grę w obronie od nas piąteczka.

Karol Linetty – 3

Pierwsza połowa? Nabity przez Cionka przy straconym golu, nieudany strzał w 20 minucie, brak kontroli nad swoim sektorem boiska. Panowie Linetty i Mączyński poszli chyba napić się herbaty. Meksykanie wjechaliby na nasz teren hulajnogą ubrani w maskę z pyskiem konia wraz z pełną tacą buritto w jednym ręku.  W 50 minucie zanotował niezły strzał z 20 metrów – gdyby to zmieścił, prawdopodobnie zafundowałby sobie najlepszą sesję coachingu, na jaką go w tej chwili stać. A tak został ze swoimi demonami sam na sam. Zdołał jeszcze raz ładnie poklepać z Mąką i zjechał do bazy.

Krzysztof Mączyński – 4

W pierwszej połowie, podobnie jak w przypadku Linettego, pomyśleliśmy sobie – nie ma chłopa. Poza sytuacją z 11 minuty, kiedy zafundował rywalom rzut wolny. Potem chyba poszedł do klozetu i się w nim zatrzasnął. Kiedy pogodziliśmy się ze stratą pomocnika Legii, ten w 44 minucie teleportował się na boisko i fantastycznie podał na nos do Zielińskiego, skąd ten umocował Kędziorę na oriencie. Momentami nieźle wymieniali razem podania z pomocnikiem Sampdorii, w drugiej połowie grał odważniej i dlatego wykaraskał się z trójki na czwórkę.

Maciej Rybus – 7

Dobry mecz Ryby, po prostu. Chętnie brał udział w ofensywnych akcjach, obiecująco wyglądała jego współpraca z Makuszewskim. Musieli panowie sporo czasu ze sobą spędzić w Tereku, bowiem wyglądali jakby pierwsze piłkarskie szlify zbierali pod tym samym trzepakiem. W 7 minucie dobry strzał z rzutu wolnego przy słupku, w 20 minucie po podaniu Świerczoka wywalczył kolejny stały fragment gry z boku pola karnego Meksyku. W 33 minucie świetnie poszedł za akcją Makiego i dośrodkował do Ziela, co powinno zakończyć się dla nas golem. W 54 minucie dopadł do Lozano i wybił mu z głowy dośrodkowanie, by po chwili uderzać w stronę krótkiego słupka bramki Corony. Był wszędzie, Moskwa mu służy.

Piotr Zieliński – 5

Początek? Zupełnie nieźle. W 6 minucie rozegrał nasz atak, wywalczył rzut wolny w okolicach pola karnego Meksyku, kiedy tylko mógł, pchał piłkę do przodu, choć grający ostrożnie koledzy zmuszali go do podań wszerz. W pierwszej połowie jego dobre dośrodkowanie zmarnował Jędza. W 33 minucie powinien sfinalizować akcję Makuszewskiego i Rybusa, lecz koncertowo to zmaścił. Kiedy wydawało się nam, że pracuje na notę 6-7, przygasł. W drugiej połowie błysnął przechwytem, jednak zamiast zrobić z piłką coś sensownego, oddał ją Stępińskiemu i akcja poszła z dymem.

Maciej Makuszewski – 6

Po raz kolejny udowodnił, że kadra go nie przerasta. Nie jest naszym najbardziej błyskotliwym skrzydłowym, lecz dać mu kilka metrów wolnej przestrzeni, to jak poprosić kibola ŁKS o drogę na stadion Widzewa. Doskonale współpracował z Rybusem, w 33 minucie w tempo wypuścił do boju Rybę i ten mógł dośrodkować. Podobnie w 57 minucie, gdy pomocnik Lokomotiwu przyfanzolił w krótki słupek. Peszko, z tym że level wyżej.

Jakub Świerczok – 4

Pierwszy strzał w 41 minucie, do tego kiepski. Drugi w 69 minucie, niewiele lepszy. Nie mógł pojąć sposobu gry Mączyńskiego, dwukrotnie marnując jego dobre podania. Kiedy tylko chciał, brał na plecy Meksykanów i przestawiał ich jak wiklinowe krzesła. Dwa jego najlepsze momenty? 36 minuta i odbiór wślizgiem. W 57 minucie świetnie się zastawił i finalnie wypracował okazję Rybusowi. Poza tym – bieda.

Paweł Wszołek – 1

Pierwszy raz dojrzeliśmy go w 57 minucie, kiedy faulował rywala. Drugim razem mignął nam, kiedy w 66 minucie masakrował kolejnego przeciwnika. Po jego podaniu faulowany przed polem karnym był Świerczok, w 75 minucie zamiast strzelać, postanowił przemyśleć prezenty świąteczne.

Rafal Wolski – 3

Nie chcielibyśmy zrobić z niego kozła ofiarnego, ale kiedy tylko się pojawił na murawie, gra naszej drugiej linii wróciła do poziomu z pierwszej połowy. Może to tylko przypadek, że zrobił się w niej chaos, aczkolwiek znamy wszyscy zamiłowanie Wolskiego do gry w obronie. Jeden dobry drybling, kiedy na dużym luzie poszedł na dwóch, nas nie chwycił za serce. To nie CLJ.

Mariusz Stępiński – 1

Cały jego dorobek to zmarnowany kontratak sklecony przez Zielińskiego. Potem próbował pressingu lub zagrania do pomocników, ale nikt mu nie uwierzył, że da radę i został w tych zamiarach sam. Chłopak kompletnie pogubiony, czas chyba pomyśleć o awaryjnym lądowaniu w Ekstraklasie.

Jakub Błaszczykowski – grał za krótko, aby móc go ocenić.

Jedno dobre dośrodkowanie, tyle zdołał zrobić.

Rafał Kurzawa – grał za krótko, aby móc go ocenić.

Jednak musimy zauważyć, że wszedł w mecz na pełnej bez najmniejszego strachu. Od razu wziął się za rozgrywanie, notując momentalnie dośrodkowanie. A że było słabe? Śmiemy postawić butelkę dobrego alkoholu, że było to jego najgorsze długie podanie w kadrze na pięćdziesiąt następnych.

Komentarze


Lubisz to? Podziel się ze znajomymi!

3
81 udostepniania, 3 punkty

Jaka jest Twoja reakcja?

Super! Super!
2
Super!
Lubię to Lubię to
0
Lubię to
WOW WOW
0
WOW
Wrrr... Wrrr...
1
Wrrr...
Smutne Smutne
0
Smutne

Reprezentacja Polski. Oceny po meczu Polska-Meksyk

Choose A Format
Personality quiz
Series of questions that intends to reveal something about the personality
Trivia quiz
Series of questions with right and wrong answers that intends to check knowledge
Poll
Voting to make decisions or determine opinions
Story
Formatted Text with Embeds and Visuals
List
The Classic Internet Listicles
Countdown
The Classic Internet Countdowns
Open List
Submit your own item and vote up for the best submission
Ranked List
Upvote or downvote to decide the best list item
Meme
Upload your own images to make custom memes
Video
Youtube, Vimeo or Vine Embeds
Audio
Soundcloud or Mixcloud Embeds
Image
Photo or GIF
Gif
GIF format