fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Lotto Ekstraklasa. Kibice Lecha buntują się przeciwko Piotrowi Reissowi!


0


Mała burza rozpętała się w Poznaniu. Kibice miejscowego Lecha nie są zadowoleni z wywiadu, jaki pod koniec marca Piotr Reiss udzielił TVP Sport. Doszło do tego, że zawodnik zapytany o to, czy wybierze się na mecz z Legią przy Bułgarskiej, odpowiada dość kontrowersyjnie: – Pan mnie pyta, czy pójdę na mecz z Legią? Nie wiem, czy dożyję.

Podczas sobotniego spotkania Lecha z Górnikiem Zabrze, kibice Kolejorza wywiesili płachty ze słowami skierowanymi w stronę swojej byłej gwiazdy. Na transparentach można było przeczytać takie zdania jak: „Chciałeś być legendą, a zostałeś mendą”, czy „Reiss – jak od Rutka kasę brałeś, na licencję nie narzekałeś”. Takie słowa to prawdziwe zdziwienie, zwłaszcza że Reiss, to żywa ikona i legenda Lecha. Spędził w nim 15 sezonów, zagrał łącznie 253 spotkania, zdobył 92 bramki, a 73 razy asystował. Wywalczył z tym zespołem dwa Puchary Polski, Superpuchar Polski, był królem strzelców ekstraklasy.

Dlaczego jednak tak się stało? Wszystko przez słowa, jakie Reiss wypowiedział w wywiadzie udzielonym dla TVP Sport. Chodzi przede wszystkim o licencję, na jakiej gra Lech: – Boli to, że Lech nie gra na swojej licencji, tylko na licencji Amiki. Myślę, że to Kolejorz ma tradycje i historię, a w dziwny sposób zostało to rozmyte. Żal mi tego, bo Lech – odkąd pamiętam – był zawsze klubem kibiców, a to wszystko się teraz zamydliło. Nie ma dla mnie ten klub takiej więzi, duszy, dzięki czemu żyło nim kiedyś całe miasto. A gdy teraz patrzę… Gdyby nie studenci, kibice przyjezdni spoza Poznania, z Wielkopolski, to myślę że coraz mniej mówiłoby się teraz o tym zespole. Bardzo nad tym ubolewam, bo historia tworzyła się prawie sto lat, a powoli to zanika.

W związku z całym zamieszaniem Reiss wydał oświadczenie na Facebooku, które wygląda następująco:

„Nie sądziłem, że mój wywiad wzbudzi, aż takie zainteresowanie i wywoła lawinę komentarzy. Nie czuje żadnej urazy do klubu i nie sądziłem, że część mojej wypowiedzi podzieli kibiców za bramką. Wyraziłem swoje zdanie jako kibic Kolejorza, którym jestem od dziecka. Większość mojego pokolenia, które pamięta trudne czasy w naszym klubie przestało w ostatnich latach chodzić na mecze mimo sukcesów, a fajnie jakby oni wrócili i dopingowali Kolejorza z trybun, bo każdy kibic jest cenny. Doceniam zwłaszcza tych którzy przyjeżdżają spoza Poznania. Dlatego może warto byłoby podjąć dyskusje o różnych obszarach funkcjonowania klubu.
Stadion to miejsce wyrażania swojej opinii, ale czy oby każdy kibic zgadza się z z tym co jest na transparentach lub jest wykrzykiwane? Pełna zgoda, że kibiców nie należy dzielić, jednak na stadionie pojawiają się różni ludzie o różnych poglądach, ale nie każdy z każdym musi się zgadzać. Czasy się nieco zmieniły, kibice nie boją się wyrażać odmiennego zdania od innych grup, co już w ostatnich latach obserwowaliśmy na Bułgarskiej czy to odnośnie trenerów, władz lub wywieszanych transparentów.
Wielokrotnie to podkreślałem, że legendą nigdy się nie czułem, ale pewnie niektórzy kibice po prostu doceniają, że byłem wierny barwom, nadal jestem i w trudnych czasach grałem w Lechu.”

Sport.pl próbował dopytać popularnego „Reksia”, czy ten wybierze się na mecz z Legią, który zostanie rozegrany 20 maja w Poznaniu, a ten odpowiedział: – Pan mnie pyta czy pójdę na mecz z Legią? Nie wiem czy dożyję. Ja nie wiem, co będę robił jutro. No, może co jutro, to wiem. Ale nie wiem, co będę robił pojutrze. Nie chcę rozwijać tego tematu.





Like it? Share with your friends!

0