LOTTO Ekstraklasa. Wiele emocji, ale mało goli. Widać było, że grały zespoły walczące o utrzymanie!


03.03.2018 WROCLAW, PILKA NOZNA (FOOTBALL), LOTTO EKSTRAKLASA ( LOTTO EKSTRAKLASA POLISH LEAGUE ) , WKS SLASK WROCLAW - SANDECJA NOWY SACZ NZ JAKUB BARTOSZ ALEKSANDAR KOLEV FOTO LUKASZ SKWIOT/CYFRASPORT / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland


W niedzielne popołudnie w ramach 31 kolejki LOTTO Ekstraklasy grała tylko grupa spadkowa. O 15:30 Pogoń podejmowała na własnym stadionie Bruk-Bet Termalikę, a o 18:00 Śląsk we Wrocławiu mierzył się z Sandecją Nowy Sącz. Oba spotkania dostarczyły wiele emocji, ale frekwencja na obu stadionach pozostawała wiele do czynienia. Ostatecznie w obu spotkaniach zwyciężyli zawodnicy gospodarzy. Zapraszamy na relację z tych dwóch meczy.

Choć wynik tego spotkania na to nie wskazuje to Pogoń dosłownie zmiażdżyła Termalikę, lecz to goście w 15 minucie spotkania mieli pierwszą groźna sytuację po strzale z woleja Gergela. Jednak to były miłe złego początki dla Bruk-Betu. Dość powiedzieć, że w całym meczu oddali tylko dwa strzały na bramkę Załuski. Od 15 minuty aż do końca spotkania na murawie dominowała drużyna Portowców, która już w 20 minucie mogła wyjść na prowadzenie po strzale Delewa.

To spotkanie zdecydowanie na plus zaliczy Adam Buksa. Napastnik Szczecinian był  niezwykle aktywny. Mógł strzelić nawet hat-tricka, ale bramkarz „Słoni” nie dał sobie wbić więcej bramek, kilkukrotnie broniąc w 100% sytuacjach. W 51 minucie po dośrodkowaniu z prawej strony przez Drygasa pierwszą bramkę dla „Portowców” strzelił wcześniej wspominany Buksa. Drugą bramkę Buksa zdobył również głową po dośrodkowaniu z prawej flanki. Tym razem asystentem był Rapa.

Pogoń dominowała do końca meczu, ale zabrakło im nieco skuteczności, aby podwyższyć wynik. Również fenomenalnie w bramce spisywał się Trela, który przy dwóch golach nie mógł nic zdziałać.

Pogoń Szczecin – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:0 (0:0)

51′ Buksa

55′ Buksa

Pogoń: Załuska – Râpă, Rudol, Dvali, Nunes – Frączczak, Drygas, Hołota, Piotrowski (77′ Zwoliński), Delew (76′ Błanik) – Buksa (85′ Rasmussen)
Rezerwowi: Budziłek – Niepsuj, Matynia, Kort, Błanik, Zwoliński, M. Rasmussen

Bruk-Bet: Trela – Szeliga, Kupczak, Putiwcew, Grzelak – Gergel, Jovanović, Ł. Piątek(65′ Guba), Stefanik(23′ Iancu), Pawłowski – Gutkovskis (79′ Śpiączka)
Rezerwowi: Mucha – Miković, Guba, Śpiączka, Toivio, Purece, Iancu

Żółte kartki: 44′ Grzelak

Sędziował: Bartosz Frankowski


Ten mecz gospodarze zaczęli z wysokiego C. Już na początku spotkaniu w pierwszej minucie Mateusz Cholewiak fenomenalnym strzałem w okienko zza pola karnego pokonał Gliwę. W 13 minucie Sandecja mogła odpowiedzieć, ale uderzenie Ksionza z dystansu na rzut rożny sparował Słowik. Sześć minut później indywidualnym rajdem popisał się Kosecki, wpadł w pole karne i potężnym strzałem próbował pokonać golkipera Sandecji. Ten sparował na rzut rożny.
Niedługo czekaliśmy na odpowiedź Sandecji. W 21 minucie po świetnym prostopadłym podaniu Trochima do Sovsicia, ten drugi nie miał szczęścia, bo uderzył w słupek i dalej mieliśmy 1:0 dla Śląska. W 38 minucie płaski strzał z dystansu Dankowskiego dobrze obronił Gliwa, który znowu był na posterunku.
Drugą połowę rozpoczęliśmy od sytuacji dla gospodarzy. W 49 minucie Pich posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką. W 66 minucie Chrapek został powalony na murawę w polu karnym gości, ale sędzia Lasyk po wideoweryfikacji nie dopatrzył się rzutu karnego. Cztery minuty później brutalnie sfaulowany w „16” przez Rierę został Kolev, ale sędzia również nie podyktował „jedenastki”. Zagotowany Hiszpan został wyrzucony z boiska dwie minuty później po obejrzeniu drugiej żółtej kartki.
Przyjezdni ruszyli odważnie do ataku. Wprowadzony 75 minucie Małkowski pięć minutek później huknął z dystansu, ale tym razem swoje umiejętności bramkarskie pokazał Słowik.
Śląsk Wrocław – Sandecja Nowy Sącz 1:0 (1:0)
Śląsk: Słowik – Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak – Pich (88′ Srnić), Augusto Pereira Loureiro, Chrapek (69′ Vacek), Kosecki (90+2′ Piech) – S. Riera – Robak
Rezerwowi:  Wrąbel – Srnić, Vacek, Poprawa, Bergier, Piech, Pałaszewski
Sandecja: Gliwa – Szufryn, Kraczunow (75′ Małkowski), Benga – Bartosz, Šovšić, Kasprzak, Ksionz, Mráz (46. Brzyski) – Trochim (67′ Cetnarski), Kolev
Rezerwowi: Radliński – Baran, Małkowski, Danek, Cetnarski, F. Piszczek, Brzyski
Żółte kartki: 31′ S. Riera, 76′ Kosecki – 32′ Kraczunow, 84′ Małkowski, 85′ (poza boiskiem) Baran
Czerwone kartki: 72′ S.Riera
Sędziował: Piotr Lasyk
Widzów: 6245



Komentarze


Lubisz to? Podziel się ze znajomymi!

0
1 udostepnienie

LOTTO Ekstraklasa. Wiele emocji, ale mało goli. Widać było, że grały zespoły walczące o utrzymanie!