Championship. Angielskie media mocno krytykują Kamila Grosickiego. „Nierówny Kamil Grosicki wciąż frustruje w Hull City”




Miał być wielki podbój ukochanej Premier League, a jest Championship. Podboju nie ma, choć pojedyncze przebłyski są. Wtedy wydaje się, że szczyt formy nadejdzie lada moment. Nic jednak z tego. Kamil Grosicki, bo o nim mowa, nie może uznać tego sezonu za udany. Dosyć mocno komentują to właśnie brytyjskie media.

Polak trafił do Hull City w styczniu ubiegłego roku. Oczywiście, jak to u „Grosika”, transfer last minute. Ale udało się dostać do Premier League. Niestety, Hull było blisko spadku, a skrzydłowy reprezentacji Polski miał uchronić zespół przed degradacją. Tak się niestety nie stało. 15 spotkań i 5 asyst, to dorobek zawodnika w jednej z najlepszych lig na świecie. Jak na pierwsze szlify w całkiem obcej lidze, nie wyglądało to źle. I nawet spadek, choć początkowo nieakceptowany przez Grosickiego, który chciał zmienić Hull na inny zespół, został w końcu zaakceptowany. Wszak Tygrysy miały po jednym sezonie wrócić do elity. Teraz już wiadomo, że tak się nie stanie. Po 43. kolejkach zespół byłego gracza Legii Warszawa zajmuje 18. miejsce.

Nie jest to idealny układ dla żadnej ze stron. Zespół prowadzony przez Nigela Adkinsa był jednym z faworytów na początku sezonu do awansu. Grosicki miał być jednym z liderów drużyny i prowadzić ją na sam szczyt. Wahania formy sprawiły, że Polak wypadał nawet z podstawowej jedenastki. Z takiej sytuacji nie jest zadowolony nikt. I choć w pojedynkach z QPR oraz Burton skrzydłowy zdobył w sumie 3 bramki i zagrał bardzo dobre spotkania, który pozwoliły mu wyjść w podstawowym składzie na mecz z Sheffield Wednesday, to ta konfrontacja nie należała do udanych. Grosik został zmieniony w 68. minucie, a angielscy dziennikarze mocno go skrytykowali.

„Nierówny Kamil Grosicki wciąż frustruje w Hull City, pokazując, dlaczego jest piłkarzem odgrywającym tylko role epizodyczne”

Polakowi oberwało się na łamach dziennika „Hull Daily Mail”. Redaktorzy piszą głównie o wahaniach formy reprezentanta Polski: -Trzej kolejni menedżerowie próbowali sprawić, by ustabilizował formę, ale ich starania były bezcelowe. W jakimś meczu Grosicki może wyróżniać się, jakby chciał podbić Championship i obrońcy rywala są bezsilni. A później, zdecydowanie zbyt często, przychodzą spotkania takie jak te z Sheffield, gdy Kamil pokazał swoją najgorszą, najmniej efektywną wersję. Dodają też, że konkurenci Polaka, czyli Harry Wilson i Jarrod Bowen, są dużo pewniejszym wyborem dla szkoleniowca. Przez załamania formy, nasz gracz jest ryzykowny. Nigdy nie wiadomo, kiedy odpali,  a kiedy zagra dużo poniżej oczekiwań.  – Szkoleniowiec Hull City ma dylemat, ale rzadko decydował się na ryzyko związane z wystawieniem Grosickiego. W meczu z Sheffield Polak popełnił błąd przy golu, nie pomógł koledze z zespołu w defensywie, i nie wyciągnął żadnych wniosków. Pojawiło się nawet kilka ironicznych okrzyków, gdy Grosicki był zmieniany w 68. minucie. Kibice oczekują więcej od skrzydłowego, który pokazał, że jest w stanie grać na poziomie, na jakim gra niewielu zawodników w Championship. Szkoda tylko, że tak rzadko to pokazuje.




Komentarze


Lubisz to? Podziel się ze znajomymi!

0
19 udostepniania

Championship. Angielskie media mocno krytykują Kamila Grosickiego. „Nierówny Kamil Grosicki wciąż frustruje w Hull City”