fot. własne/Michał Szumański

Mundial. Japoński dziennikarz: Robert Lewandowski to wyjątkowej klasy piłkarz


0


Już niebawem zakończą się zmagania ligowe we wszystkich krajach, a cały świat zacznie żyć mundialem, który ma zostać zapamiętany na lata. Polscy kibice wreszcie mogą poczuć klimat tej imprezy po raz pierwszy od 2006 roku. Teraz czas na kolejne mistrzostwa w Rosji, gdzie na początku zmierzymy się z Senegalem, Kolumbią i Japonią.

Każdy z grupowych rywali Polaków będzie chciał jak najlepiej przygotować się do imprezy. Jednak nie u wszystkich naszych przeciwników panuje względny spokój. Japończycy, bo o nich mowa, na dwie miesiące przed startem Mistrzostw Świata zmienili… selekcjonera. Ruch bardzo zaskakujący i niespotkany w żadnym z krajów, które wezmą udział w tej imprezie. Tym bardziej w tak krótkim czasie, jaki pozostał. Tym razem stało się inaczej i członkowie JFA (japoński odpowiednik PZPN) zadecydowali o rozstaniu z Vahidem Halilhodziciem. 65-letni szkoleniowiec z Bośni ponoć od dawna nie dogadywał się z zawodnikami. Ponadto reprezentacja Japonii osiągała w ostatnim czasie bardzo złe wyniki.

– Halihodzić dowiedział się o rozstaniu z kadrą podczas spotkania z pracownikami związku w Paryżu. Z tego, co wiem nie przyjął tej decyzji dobrze. Do mundialu pozostały dwa miesiące, a ciężko prorokować, żeby nagle bez jakichkolwiek treningów doszło do diametralnej zmiany wokół kadry. Stąd jego złość. Nasza reprezentacja jest rozbita. Sam prezydent japońskiej federacji piłkarskiej (JFA) Kozo Tashima powiedział na swojej konferencji prasowej, że „relacje z zawodnikami” miały wpływ na jego decyzję – powiedział dla Sportowefakty.wp.pl Kentaro Tsuchiya z „Kyodo News”. Dodatkowym aspektem za zwolnieniem szkoleniowca miał być brak powołania dla jednych z najlepszych zawodników reprezentacji występujących w Europie. Chodzi o Shinjiego Okazakiego, czy Shinjiego Kagawye. Obaj gracze byli za zwolnieniem Bośniaka.

-Przeciwko Polsce musimy pokazać maksimum umiejętności.

Następcą Halichodzicia został 63-letni Akira Nishino. Nie ma on doświadczenia w pracy z reprezentacją. Do tej pory prowadził tylko kilka klubów w Kraju Kwitnącej Wiśni oraz kadry młodzieżowe. A ostatnio był dyrektorem technicznym w JFA. Jak twierdzi Tsuchiya, zatrudnienie rodaka to bardzo dobra decyzja. Ma ona pomóc scalić zespół i jak najlepiej przygotować się do mundialu.  – Myślę, że zatrudnienie nowego szkoleniowca wpłynie pozytywnie na naszą postawę podczas mundialu w Rosji. Dziennikarz uważa również, że Polska będzie bardzo trudnym przeciwnikiem: – Nasza grupa pozostaje otwarta. Przed pierwszym gwizdkiem nie należy skreślać nikogo. Wy jesteście bardzo mocną drużyną, a Robert Lewandowski to wyjątkowej klasy piłkarz. Wciąż pamiętamy wasze występy na Euro. Zyskaliście doświadczenie turniejowe i w meczu z wami musimy przygotować maksimum naszych możliwości.





Like it? Share with your friends!

0