fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Poranek z Polską Piłką – 10 maja


-1


Dzieeeeeń dobry! Jak każdego poranka przedstawiamy Wam skrót najważniejszych informacji poprzedniego dnia ze świata polskiej piłki. Bez zbędnego przedłużania. Zapraszamy!

  • Szczęsny z Pucharem Włoch

Juventus FC wygrał 13. Puchar Włoch w swojej historii. W finale „Stara Dama” rozgromiła AC Milan 4:0. Wszystkie bramki padły między 56., a 76. minutą meczu. Na listę strzelców wpisali się dwukrotnie Medhi Benatia, Douglas Costa, a bramkę samobójczą zdobył Nikola Kalinić. Wojciech Szczęsny obejrzał mecz z ławki rezerwowych.

  • Prezes Bayernu zapewnia, że Lewandowski nie odejdzie

Karl-Heinz Rummenigge postanowił zabrać głos w sprawie transferu Roberta Lewandowskiego, o którym mówi się od kilku miesięcy. Prezes Bayernu zapewnił, że Polak w przyszłym sezonie również będzie reprezentował barwy bawarskiego klubu.

– Nie trzeba się martwić o Lewandowskiego. Klub ma z nim bardzo dobre stosunki. Jesteśmy szczęśliwi, że podpisaliśmy z Polakiem długoterminowy kontrakt (umowa obowiązuje do końca czerwca 2021 r. – przyp. red.). Lewandowski jest jednym z najlepszych środkowych napastników na świecie. Jeśli nie zdobywa bramek w kilku kolejnych meczach, to nie ma żadnego problemu. Tak samo, jeśli wygłasza własne poglądy. W przyszłym sezonie Polak nadal będzie występował w Bayernie – powiedział prezes Bayernu.

  • Fabiański spada z Premier League

Huddersfield zremisowało na wyjeździe z ustępującym mistrzem Anglii, Chelsea i tym samym zapewniło sobie utrzymanie w Premier League. Dlaczego o tym piszemy? Bo szczęście jednych, oznacza smutek drugich. W tym wypadku Huddersfield utrzymało się kosztem Swansea City, które uzupełniło grono zespołów, które w przyszłym sezonie zagrają w Championship. Podstawowym golkiperem „Łabędzi” jest Łukasz Fabiański.

  • Legia wygrywa w dramacie

Mówi się, że 2:0 to bardzo niebezpieczny wynik i Legioniści przekonali się o tym na własnej skórze, ponieważ jeszcze w 78 minucie prowadzili takim wynikiem, dzięki trafieniom Cafu oraz Michała Kucharczyka. Wiślacy postanowili mimo to nie składać broni i w 4 minuty doprowadzili do wyrównania, dzięki golom Alana Urygi oraz Kamila Bilińskiego. Legioniści rzucili się ataku, aby komplet punktów pozostał w stolicy Polski i udało im się to w 87 minucie. Sebastian Szymański wyszedł w sytuacji sam na sam z Dahne, ale młody Polak uderzył w słupek. Na jego szczęście z drugiej strony akcję zamykał Cafu i dobił na pustą bramkę.

Gospodarze kończyli mecz w „10” po tym, jak czerwoną kartkę (w wyniku dwóch żółtych) otrzymał Mauricio.

  • Lech wykoleił się z walki o tytuł

Lech Poznań przegrał na własnym obiekcie z Jagiellonią Białystok 0:2 i zawodnikom Nenada Bjelicy pozostały już tylko matematyczne szanse na mistrzostwo Polski. Lechici do prowadzącej Legii tracą na dwie kolejki przed końcem 5 punktów. Na drugim miejscu wspomniana Jagiellonia, której strata do warszawian wynosi 3 punkty. W środowy wieczór dla białostocczan strzelali Cillian Sheridan oraz Bartosz Kwiecień

  • Górnik traci punkty

Górnik Zabrze dobrze zaczął pojedynek z Koroną Kielce, bo już w 2 minucie Marcin Urynowicz wykorzystał błąd Radka Dejmka i umieścił piłkę obok bezradnego Alomerovicia. Korona nie składała jednak broni i niedługo później nie dość, że wyrównała, to jeszcze wyszła na prowadzenie za sprawą dubletu Elii Soriano. Po zmianie stron gospodarzom wystarczyło sił oraz pomysłu na doprowadzenie do remisu 2:2, dzięki trafieniu Pawła Bochniewicza.

  • Wisła Kraków walczy o puchary

Zawodnicy Joana Carillo wygrali u siebie z Zagłębiem Lubin 3:0 i brakuje im już tylko 3 punktów do miejsca dającego grę w europejskich pucharach. W środowy wieczór na listę strzelców wpisali się Carlitos, a dublet zaliczył Rafał Boguski.

  • Michał Żewłakow wraca do Ekstraklasy

Michał Żewłakow niedługo ma zostać nowym dyrektorem sportowym w Zagłębiu Lubin. W przeszłości były wybitny reprezentant Polski pełnił takie same stanowisko w Legii Warszawa. W zespole „Miedziowych” ma zastąpić byłego dziennikarza Canal+ i kierownika Lecha Poznań, Dariusza Motałę.





Like it? Share with your friends!

-1