Ekstraklasa. Legia chce młodzieżowego mistrza świata


W dalszym ciągu nie kończy się saga transferowa Legii. Na podstawie tej ciągnącej się historii można już napisać trylogię o tym, jak to „Wojskowi” niestrudzenie szukają wzmocnień na zimowym rynku. Kolejny cel – młodzieżowy mistrz świata.

Sasa Zdjelar to 22-letni defensywny pomocnik Olympiakosu Pireus. Serb jest młodym i perspektywicznym piłkarzem, a w dodatku mistrzem świata… ale tylko do lat 20.
O możliwości przejścia zawodnika do Legii poinformowała serbska gazeta “Sportskij Żurnal”. Według niej, Zdjelar jest obiektem rywalizacji Legii i Partizanu Belgrad.

„Wiem z zaufanego źródła, że w Partizanie bardzo go chcą, ale działacze Legii złożyli ofertę gwarantującą Zdjelarowi dwa razy większe pieniądze. To skomplikowana sytuacja. Wyboru dokona sam zawodnik, ale nie będzie on łatwy. Z jednej strony jest mu blisko do Partizana, bo klub jest związany z reprezentującą go agencją menedżerską, ale z drugiej wiem, że pieniądze akurat w jego przypadku będą miały duże znaczenie” – mówił Milos Marković, dziennikarz między innymi soccerNews.com.

Jeśli porównamy możliwość transferu Zdjelara do jakiegoś innego zakupu Legii, najbliższy wydaje się Eduardo. Serb spędził bowiem tylko 576 minut na boisku w barwach swojej drużyny w tym sezonie. Do Grecji trafił w 2013 roku, jednak wciąż był wypożyczany i pomijany.

Serbski pomocnik odznacza się zajadłością i ciągiem do piłki, jak to przystało na bałkańskich zawodników. Mimo swojego defensywnego przysposobienia, nie ma problemu z grą nieco wyżej. Co do jego techniki to również nie możemy mieć większych zastrzeżeń.

 „Nie dziwi mnie zainteresowanie Legii. To defensywny pomocnik, ale bardzo dobrze wyszkolony technicznie. Zdjelar, oprócz odbierania piłki, potrafi też ruszyć do przodu i wykreować kolegom okazję. Imponuje wizją gry, pomysłem” – mówił Marković.

W 2015 roku Zdjelar został powołany do kadry Serbii na mistrzostwa świata do lat 20 rozgrywanych w Nowej Zelandii. Serbowie wygrali sensacyjnie turniej nie pozostawiając szans konkurencji. Pomocnik był ważną częścią drużyny Veljko Paunovicia, o czym świadczy chociażby to, że w meczu z USA, który zakończył się rzutami karnymi, jako pierwszy podszedł do jedenastego metra.

Sasa to ambitny zawodnik. Wiem, że jego wielkim marzeniem jest gra w mistrzostwach świata w Rosji i teraz musi się zastanowić, z którego klubu będzie mu bliżej do kadry: z Legii, czy z Partizana” – kończy Marković. 

 

Komentarze


Lubisz to? Podziel się ze znajomymi!

2
60 udostepniania, 2 punkty

Ekstraklasa. Legia chce młodzieżowego mistrza świata