Lewandowski kończy współpracę z Coca-Colą. Zmiana wizerunku nie jest głównym powodem


3


Robert Lewandowski zakończył siedmioletnią współpracę z Coca-Colą, której był twarzą reklamową w licznych kampaniach medialnych. Decyzja Lewandowskiego jest tłumaczona w ten sposób, że produkt psuje jego wizerunek jako orędownika zdrowego żywienia.

Krytyka na kapitana reprezentacji Polski spadła już kilka miesięcy temu, gdy dziennikarka kulinarna Katarzyna Bosacka nie pozostawiła suchej nitki na napastniku Bayernu Monachium w swym wpisie na Facebooku:

Panie Robercie Lewandowski naprawdę wstyd! Jest Pan sportowcem uwielbianym przez miliony Polaków także tych najmłodszych, pana żona jest propagatorką zdrowego jedzenia, a reklamuje pan napój gazowany z kofeiną, ten najbardziej znany na świecie, ten, który jest jedną z przyczyn otyłości. Szkoda, że kasa jednak jest najważniejsza…”

Zabawni są ludzie, którzy uważają, że taki wpis ma jakikolwiek wpływ na decyzje Lewandowskiego. Albo, że Lewandowski nie może po nocach spać, bo liczy, ile osób mogło zostać otyłych, dzięki jego „pomocy”. Raczej go takie myśli nie zadręczają. Przyczyny zakończenia współpracy z Coca-Colą można wymienić w kilku punktach:

  1. Pieniądze – inna oferta mu bardziej się opłaca, inna strategia reklamowa z wykorzystaniem jego osoby może przynieść mu większe korzyści – jeżeli nie teraz, to w przyszłości

  1. Żona dietetyczka, która propaguje zdrowe żywienie i zarabia na tym. Nazwisko męża niewątpliwie pomogło jej zrobić karierę w tej dziedzinie, nadal jest kojarzona z mężem i jego sposobem bycia. On reklamując Colę zniechęca jej potencjalnych klientów. Zniechęcając odbiorców jej usług, nie pomaga w powiększaniu zysków(wracamy do punktu 1)

  2. Odświeżenie swojego wizerunku, szukanie nowej marki, która będzie promowała go na całym świecie, dzięki której będzie bardziej rozpoznawalny i będzie miał szersze sieci odbiorców i fanów. Większa popularność, więcej fanów(czyt. klientów), więcej… patrz punkt 1

Lewandowski wspominał wiele razy, że w przyszłości chce się w pełni zająć biznesem i widzi swoją piłkarską emeryturę w Stanach. Tam otyłość jest bardzo powszechna, ale bycie „fit” jest równie modne i społeczeństwo amerykańskie wywiera nacisk na zdrowy tryb życia. Jeżeli Lewandowski chce stać się potentatem na rynku zdrowego żywienia nie może być kojarzony z jakimkolwiek produktem, który powszechnie jest uznawany za niezdrowy.

Podobno aktualnie o współpracę z Lewandowskim zabiega Oshee, która chce zaoferować 29-latkowi 3 latni kontrakt o wartości miliona euro – podaje „Przegląd Sportowy”. Oshee to partner PZPN, a od sierpnia 2018 r. zostanie sponsorem piłkarskiej reprezentacji Polski. Produkty firmy są dostępne w 27 krajach na 3 kontynentach. Oshee zajmuje się produkcją wody mineralnej czy napojów izotonicznych. Mało prawdopodobne, by zaczął współpracę z tą firmą.

Messi reklamuje Pepsi i Lays’y, które nie są zdrowymi produktami. Jasne jest, że celem zawodnika Barcelony nie jest wpajanie złych nawyków ludziom, ale zarobienie pieniędzy. To normalne i tak samo jest w przypadku Lewandowskiego. Kontrakty, które otrzymują są nie do odrzucenia.

Proszę tylko nie tłumaczyć posunięcia Lewandowskiego tym, że nagle poczuł jakąś wewnętrzną potrzebę dbania o zdrowie jego fanów. To po prostu żałosne.





Like it? Share with your friends!

3