Polacy za granicą. Łukasz Teodorczyk na sprzedaż


W dalszym ciągu nie znamy przyszłości wielu Polaków w ich klubach. Krychowiak nadal jest pod znakiem zapytania jeśli chodzi o grę w WBA, Bartosza Bereszyńskiego rozchwytują wielkie włoskie marki, a Łukasz Teodorczyk wciąż nie wie czy zostanie w drużynie mistrza Belgii.

Dyrektor sportowy Anderlechtu Bruksela zabrał głos w sprawie domniemanego odejścia Polaka. Bez ogórek powiedział, że nikt nie jest nietykalny i każdy może odejść. Na korzyść „Teo” działa również jego nieskuteczność pod bramka rywali.

W poprzednim sezonie Teodorczyk był odkryciem Jupiler Pro League. Po przejściu do drużyny „Fiołków” zaczął strzelać jak na zawołanie. W sumie zdobył aż 30 goli, z czego 22 w samej lidze. Walnie przyczynił się do zdobycia tytułu mistrzowskiego i zapewnił sobie koronę króla strzelców.

Cała sytuacja drastycznie uległa zmianie po definitywnym wykupieniu Polaka z Dynama Kijów (wcześniej był w Anderlechcie tylko na wypożyczeniu). Teodorczyk przestał strzelać gole zaraz po podpisaniu umowy. Od tamtego czasu zagrał 36 meczów, a zdobył zaledwie pięć goli.

„W Belgii każdy jest na sprzedaż, także Teodorczyk, ale cenę za napastnika dyktuje jego skuteczność. Trudno teraz znaleźć kupca, który zapłaci za niego tyle, ile chcemy” – powiedział Herman Van Holsbeeck, dyrektor sportowy Anderlechtu.

Jeszcze parę dni temu angielskie media informowały o zainteresowaniu Polakiem ze strony Tottenhamu. Temat przycichł jednak tak szybko, jak się pojawił. W Londynie Teodorczyk miałby zastąpić Harry’ego Kane’a, który wkrótce może odejść z drużyny „Kogutów”.

Komentarze


Lubisz to? Podziel się ze znajomymi!

-2
62 udostepniania, -2 punkty

Polacy za granicą. Łukasz Teodorczyk na sprzedaż