Ekstraklasa. Podręcznik dla młodych talentów polskiej piłki, czyli jak uciec z chorej Ekstraklasy


fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Oto podręcznik dla młodych i obiecujących zawodników z Ekstraklasy, którzy chcą zrobić karierę w wielkich klubach za granicą, bo nie oszukujmy się – Lotto Ekstraklasa to nie jest najlepsze miejsce by się rozwijać, a gra tam do 24 roku życia bez przerwy szkodzi zdrowiu psychicznemu i rozwojowi piłkarskiemu. Niestety polskie rozgrywki ligowe nie dają żadnych szans młodym i obiecującym Polakom na rozwój, bo lepiej ściągnąć emeryta, który grał kiedyś w Arsenalu przez trzy sezony i tylko dlatego go potrzeba.

Ekstraklasa to rozgrywki pełne dziur, fatalnie prowadzonej polityki transferowej, a przy oglądaniu większości spotkań towarzyszy nam nuda i powtarzalność, bo oglądamy to samo od 2013 roku i połowę tych samych postaci co wówczas. Nie ma póki co dużo osób, które chcą, albo mają pomysły na zrewolucjonizowanie gry, zatem młodzi zawodnicy muszą szybko wyjeżdżać, a w skutkach często kończy się to obraniem złego kierunku transferowego. Tutaj nie można zostać do 24 roku życia, by pouczyć się piłki, gdyż dobra opieka i nauczanie kończy się w wieku 21-22 lat. Potem trzeba już wyjeżdżać. Gdzie najlepiej? Ostatnimi czasy najbardziej przyjazne polskim zawodnikom jest Serie A, zaś w drugiej kolejności Premier League. Gdy ktoś odchodzi grać w Bundeslidze to słuch o nim zanika. By moją teorię o tym obalić można podłożyć Lewandowskiego, Piszczka czy Błaszczykowskiego. Można, ale po co, skoro to piłkarze, którzy zmienili klub na zagraniczny niemalże przed dekadą? Poza tym, czy teraz ktoś słyszał o Polaku, który ostatnimi czasy zabłysnął w Bundeslidze? Bo ani Kapustka, ani Kamiński, ani Kobylański tam kariery nie zrobili, mimo że były to wielkie talenty. A we Włoszech? Zieliński, Milik, Linetty, Bereszyński czy Kownacki. I to wszyscy grają teraz w kadrze Reprezentacji Polski. Premier League natomiast jest ligą, która najlepiej szkoli juniorów, zwłaszcza obrońców czy bramkarzy.

Zacznijmy może od znalezienia miejsca dla ofensywnych zawodników. Serie A jest ligą, w której miejsce tabeli są w stanie odzwierciedlić strzelone bramki. Jeżeli chce się dołączyć do elity, to po prostu trzeba mieć mocną ofensywę, która nie chce się bawić we wkurzanie rywala, miliardy nieprzemyślanych podań, tylko po prostu chce strzelać gole. Ogromne zapotrzebowanie na bramki jest w Sassuolo, które pod względem nieskuteczności przegrywa jedynie z Benevento Calcio. A przecież dobrze szkoli młodych zawodników, czego przykładem jest Domenico Berardi. Dlaczego więc nie mógłby tam spróbować swoich sił Jarosław Niezgoda? Moim zdaniem napastnik Mistrzów Polski miałby tam rolę zmiennika i tam mógłby zademonstrować swoje umiejętności. Poza tym miałby tam mentora – Alessandro Matri, który jest u schyłku kariery mógłby przekazać wiele cennej wiedzy 22-latkowi z gry w takich klubach jak Juventus, AC Milan czy Lazio. To mimo wszystko wyższy poziom niż prezentowany przez Eduardo da Silve, który z lepszych drużyn pograł jedynie trzy lata w Arsenalu, a jako snajper zdołał tam strzelić sześć bramek przez trzy sezony, czy Kucharczyk, który nie zabłysnął poza rokiem 2012, ale z tego większego doświadczenia raczej się nie wydobędzie.

Skoro już mamy skompletowaną ofensywę to pora na defensywę, czyli Anglia. Ostatnio było głośno o przenosinach Jarosława Jacha do Crystal Palace. Jest to naprawdę ciekawą opcją, w kontekście walki o skład. Póki co „Orły” nie mają młodych zawodników na ławce rezerwowych czy w pierwszym składzie. Są jedynie ci, którzy są graczami u szczytu umiejętności swojej kariery, zatem 26-28 lat. Brakuje tam młodej krwi, dlatego Polak być może znajdzie się na ławce rezerwowych i będziemy mieli do czynienia z jego grą, chociaż przez ostatnie kilkanaście minut meczu. Świetną opcją jest też Everton czy Watford, albo i Southampton. Ta ostatnia opcja jest dobra zwłaszcza dla Roberta Gumnego, który jako prawy obrońca miałby tam rolę zmiennika. Nie oszukujmy się – Jeremy Pied nie jest zawodnikiem na poziomie Premier League. Ma 28 lat i jest niewiele lepszy niż defensor „Kolejorza”, a to w przeciągu tego roku jeszcze się zmieni. Strasznie niepotrzebny gracz, który powinien być zastąpiony młodszym zawodnikiem. Jeżeli Gumny zajmie jego miejsce to wypłyną z tego same korzyści. Jednym z przywilejów dla „Świętych” jest to, że Jan Bednarek będzie lepiej się czuł w towarzystwie swojego byłego kolegi z zespołu. Poza tym mamy także Everton, który jest genialną kuźnią talentów i tam życzyłbym, aby znalazł się Wieteska czy Gumny, którzy od razu nie wskoczą do składu, ale będą strasznie dużo trenować. Przejdźmy poziom wyżej – na pewno bardzo interesująca byłaby gra w szeregach Arsenalu czy Liverpoolu. Zarówno „The Gunners” jak i „The Reds” mają spore kłopoty z defensywą, która popełnia fatalne błędy, toteż za 1-2 lata Polaków, którzy tam przyjdą będziemy widzieć na boisku, zwłaszcza w Arsenalu, ponieważ Wenger ma skłonności do wystawiania młodziutkich talentów do pierwszej drużyny, z resztą sam Francuz wypuścił nie jedną gwiazdę w ogromny świat futbolu.

Z całego podręcznika dotyczącego transferów można wywnioskować, że bardzo łatwo jest trafić za granicę i mieć jednocześnie miejsce w pierwszym składzie. Wracając jeszcze do kwestii Ekstraklasy to niektórzy szkoleniowcy są mądrzejsi w Football Managerze niż w realnym życiu prowadząc rozsądną politykę transferową  i również dając szanse młodym piłkarzom, więc nawet gra może być dla tych Panów inspiracją. Naprawdę, nie wiele trzeba, by coś zmienić w Ekstraklasie i zauważyć to co się tam działo na przestrzeni kilku lat.


Komentarze


Lubisz to? Podziel się ze znajomymi!

4
12 udostepniania, 4 punkty

Ekstraklasa. Podręcznik dla młodych talentów polskiej piłki, czyli jak uciec z chorej Ekstraklasy