Polacy za granicą. Michał Żyro marzy o powrocie do reprezentacji


Przed Michałem Żyro kariera stała otworem. Po świetnych sezonach w Legii w styczniu 2016 roku opuścił stołeczny zespół, by udać się na podbój Anglii. Jego przygoda w Wolverhampton zaczęła się bardzo dobrze. Gole, asysty i świetne występy dały nadzieję wszystkim na kolejną wielką gwiazdę polskiej piłki. Kontuzja niestety nie wybiera.

Rok przerwy w futbolu to dużo. Jednak Żiru nie załamał się i wrócił do gry. Teraz został wypożyczony do występującego na 3 poziomie rozgrywkowym Charlton Athletic, by móc regularnie występować i powrócić do dawnej formy. O tym i nie tylko opowiedział w wywiadzie dla Łukasza Olkowicza z „Przeglądu Sportowego”.- Jak usłyszałem o Charltonie, sprawdziłem tabelę. Są na szóstym miejscu, mogą grać w play-offach. Nie wahałem się, powiedziałem od razu, że przyjmuję ofertę, bo dlaczego nie? W dalszej części Żyro mówi o tym, że miał oferty z poza ligi angielskiej, m.in z Legii ale nie chciał wypaść z brytyjskiego rynku i posłuchał się agenta, który tak mu doradził.

Dzwonili między innymi z Legii. Bardziej z zapytaniem, czy chciałbym. Odpowiedziałem, że na razie zostaję.

Możemy się też dowiedzieć o różnicach między treningami w Legii, a tymi w Wolves. Największą różnicą jest prostota w treningach i luźniejsze podejście do wykonywanych zadań.  Jest luźniejsze podejście do treningu. Jeśli rozgrzewkę na siłowni zaplanowano na 12:30, a ktoś przyjdzie o 12:40, to nic się nie dzieje. (…) Grajcie w piłkę i się cieszcie. Po przyjściu do Wolves zaskoczyła mnie prostota na treningu. Ustawiali dwie bramki i graliśmy. Godzina i koniec. Śmiałem się, że jak w Polsce na zajęciach szkolnych. Ale każdy schodzi z boiska uśmiechnięty, szczęśliwy, że pograł. Żyro opowiada też dlaczego nie wyszło tak jakby chcieli „perełkom” z akademii Legii, czyli Furmanowi, Wolskiemu, Łukasikowi, czy samemu zainteresowanemu. -Musielibyśmy wszyscy usiąść razem, zastanowić się, opowiedzieć o swoich doświadczeniach. Może wtedy znaleźlibyśmy odpowiedź.

Bardzo ciekawy jest również fragment o tym, że z League One chciałby trafić do reprezentacji Polski.- A ja gram w League One i nie mogę jechać, bo to trzecia liga angielska, a nie ekstraklasa? – mówi w odniesieniu do Rafała Wolskiego, który występami w Lotto Ekstraklasie załapał się do kadry Adama Nawałki. Co ciekawe, były gracz Legii żałuje, że jego transfer do Hannoveru nie doszedł do skutku, choć był bardzo bliski.

W Hanowerze oglądałem już klub. Nie pamiętam nawet, co zdecydowało, że nie podpisałem kontraktu. Nie myślę o tym, co przeminęło, nie mam refleksji. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle.

 


Komentarze


Lubisz to? Podziel się ze znajomymi!

0
84 udostepniania

Polacy za granicą. Michał Żyro marzy o powrocie do reprezentacji