fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Lotto Ekstraklasa. Boisko zVARyfikowało


0


W hicie 22 kolejki Zagłębie Lubin podejmowało u siebie Legię Warszawa. Mistrzowie Polski po bardzo emocjonującym meczu pokonali gospodarzy 3-2.

Początek spotkania z przewagą gości. Widać było, że Legioniści od początku meczu próbowali narzucić swój styl gry. Podopieczni Romeo Jozaka rozpoczęli mecz w nowym ustawieniu 4-3-3, które było testowanie podczas zimowego okresu przygotowawczego i trzeba przyznać, że wyglądało to całkiem przyjemnie dla oka. Do pełni szczęścia brakowało tylko bramek, a ta przyszła po nieco ponad kwadransie gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego posłał Sebastian Szymański, a Jarosław Niezgoda pokonał Leciejewskiego strzałem głową. Spotkanie po tej bramce wyrównało się, jednak problemem okazała się skuteczność. Do końca pierwszej połowy ani Zagłębie, ani Legia nie oddały ani jednego celnego strzału.

Po tym jak goście objęli prowadzenie spotkanie osiadło. Warszawianie starali się spokojnie kontrolować pojedynek, a Lubianie nie mieli większego pomysłu jak zaatakować bramkę Malarza, więc pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Legionistów.

Druga część spotkania rozpoczęła się od bardzo mocnego uderzenia ze strony gospodarzy. W pojedynku nowopozyskanych czyli Remi-Mareś, górą okazał się czeski napastnik „Miedziowych”, który uciekł Francuzowi. Błąd jeszcze popełnił Pazdan, a Mareś zmieścił piłkę między słupkiem, a Malarzem. Zagłębie zdecydowanie poczuło wiatr w żaglach, bo postanowili kuć żelazo póki gorące. Próbował uderzać Mareś, a dobijał Jagiełło, ale Arkadiusz Malarz. Po godzinie gry zawrzało kiedy Remy powstrzymywał Alana Czerwińskiego. Wcześniej piłkarz Zagłębia przyjął sobie piłkę ręką, co dojrzał potem Mariusz Złotek podczas wideoweryfikacji. Po kilku minutach od tego zdarzenia Legioniści ponownie wyszli na prowadzenie. Jarosław Niezgoda urwał się Lubomirowi Guldanowi, minął Matuszczyka i umieścił piłkę obok Leciejewskiego. Legioniści poszli za ciosem, uderzał Mączyński zza pola karnego, ale fantastyczną interwencją popisał się Leciejewski. Kiedy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się ten mecz, to rzut karny otrzymało Zagłębie Lubin w 92 minucie. W polu karnym piłkę ręką zagrał Michał Pazdan, a strzał z wapna wykorzystał Jakub Mareś. Zawodnicy Romeo Jozaka w rozpaczliwym ataku rzucili się do ataku, aby odzyskać prowadzenie. Dobre podane od Mączyńskiego otrzymał Eduardo. Chorwat uderzył na bramkę, ale został powalony przez golkipera Lubinian. Sędzia wskazał na rzut karny, którego wykorzystał Miroslav Radović. Chwilę po tym sędzia Złotek zakończył spotkanie.

Spotkanie dostarczyło wiele emocji. Bardzo dobrze spisali się nowi zawodnicy zarówno w Legii, jak i w Zagłębiu. Górą ostatecznie mistrzowie Polski, którzy wracają do Warszawy z kompletem punktów i na pewno po tej kolejne dalej będą zajmować pozycję lidera.

Zagłębie Lubin 2 – 3 Legia Warszawa

17′ Jarosław Niezgoda 0-1

46′ Jakub Mareš 1-1

68′ Jarosław Niezgoda 1-2

90′ Jakub Mareš 2-2 (karny)

90′ Miroslav Radović 2-3 (karny)

Zagłębie Lubin: Leciejewski – Czerwiński, Guldan, Kopacz, Balić – Matuszczyk, Kubicki (76. Żyra) – Janoszka (46. Janus), Jagiełło, Pawłowski – Mareš.

Legia Warszawa: Malarz – Jędrzejczyk, Rémy, Pazdan, Hloušek – Antolić, Philipps, Mączyński – Hamalainen (90+3. Kucharczyk), Niezgoda (86. Radović), Szymański (46. Eduardo).

Żółte kartki: Balić, Janus, Guldan, Leciejewski – Malarz, Hlousek, Antolić

Sędzia: Mariusz Złotek

Widzów: 9655





Like it? Share with your friends!

0