Poranek z Polską Piłką – 15 lutego


0


Dzień dobry! Witamy serdecznie w ten czwartkowy poranek. Już jutro kolejna kolejka Lotto Ekstraklasy, a tymczasem mamy dla was najświeższe wieści z poprzedniego dnia. Nie myślcie, że to była nudna środa. Wręcz przeciwnie. A więc siadajcie wygodnie z kawą w ręku i zapraszamy do lektury. Niech ten dzień nie będzie ponury!

Sandomierski zagra w Bułgarii.

Kolejny Polak wyląduje w bułgarskiej lidze. Po Jacku Góralskim i Jakubie Świerczoku, tamtejszą ligę zasili Grzegorz Sandomierski. 3- krotnego reprezentanta Polski w składzie Cracovii nie widzi szkoleniowiec Michał Probierz. W związku z tym Sandomierski przenosi się do CSKA-Sofia. Wicemistrz Bułgarii chrapkę na transfer Polaka miał już jakiś czas temu i dopiero teraz udało się dopiąć transfer. Szczegóły przenosin nie są jeszcze znane.

Grosicki dalej kontuzjowany!

Zdrowie nie trzyma się ostatnio Kamila Grosickiego. Reprezentant Polski na po koniec stycznia doznał  urazu stawu skokowego. Nie wystąpił przez to w dwóch spotkaniach Hull City. Gdy już wrócił na boisko zagrał dwa spotkania, po czym znów opuścił kolejne dwa. W piątek jego zespół zagra mecz w 1/8 Pucharu Anglii z Chelsea na jej stadionie. Niestety Grosik raczej nie wystąpi w tym spotkaniu. Nie trenował ostatnio z zespołem i są małe szanse na powrót już teraz. – Może będą brani pod uwagę, ale raczej nie. – powiedział menedżer Tygrysów.

Kosmiczna kwota za Niezgodę!

Jarosław Niezgoda imponuje formą i skutecznością w tym sezonie. Dla Legii strzelił już łącznie 16 bramek. Świetnie przywitał się z rundą wiosenną strzelając 2 gole Zagłębiu Lubin. Pojawiły się zatem głosy, że latem może zgłosić się po niego ktoś zza granicy. Jednak wcale łatwe ani tanie nie musi być wyciągnięcie Polaka z Legii. Prezes Dariusz Mioduski chciałby za niego otrzymać 10 milionów euro.- „Jeżeli ktoś położy 10 milionów euro na stół, to będziemy się zastanawiać. Wcale nie wykluczam, że ktoś taki się znajdzie. A zobaczycie jeszcze, za jakie pieniądze Legia go kiedyś sprzeda. Ja wiem, że niektórzy wciąż go nie doceniają, ale ten chłopak ma niesamowity potencjał” – powiedział.

Legia pozbywa się niewypału!

Miał być wzmocnieniem drużyny i następcą Nemanji Nikolcia oraz Aleksandara Prijovica. Jego transfer był nagłaśniany, a zarobki gigantyczne. Jednak od początku jego przygoda w Legii była jednym, wielkim niewypałem. Daniel Chima-Chukwu odchodzi z mistrza Polski do norweskiego Molde FK, czyli klubu, z którego przywędrował do Wojskowych. Zagrał w sumie 9 spotkań w Legii i zanotował 2 asysty. Nie zdołał zdobyć żadnej bramki. Na pierwszy trening zamiast na Łazienkowską, pojechał na Stadion Narodowy. Podczas zgrupowania założył za małe buty, przez co wdarła się infekcja i przez kilka tygodni nie mógł trenować. Tak więc wszyscy fani Legii żegnają go z ulgą.

Teodorczyk jednak w Sevilli?

Łukasz Teodorczyk w obecnym sezonie jest cieniem samego siebie z poprzednich rozgrywek. Polak strzela bramki bardzo rzadko, a do tego dokłada niesportowe zachowanie, przez co był już wyrzucany z boiska i karany przez Komisję Ligi. Anderlecht wierzył w sprzedaż Teo za duże pieniądze latem. Jednak były gracz Lecha został w klubie. Po fatalnej jesieni klub z Belgii chciał nawet wypchnąć Teodorczyka siła, lecz nikt go nie chciał. Jednak teraz okazuje się, że Sevilla, która latem była zainteresowana graczem Anderlechtu, chce go nadal mimo braku formy.- To wspaniałe, że Sevilla się mną interesuje, ale nie mogę powiedzieć nic więcej o informacjach, które pojawiają się w mediach. Nie bez powodu przedłużyłem kontrakt z Anderlechtem. Wierzę, że mam przyszłość w tym klubie. – powiedział sam zainteresowany.

Milik jeszcze musi czekać.

Dziś mija miesiąc, odkąd napastnik reprezentacji Polski dostał pozwolenie na trening z pełnym obciążeniem. Wydawało się, że kwestia ponownego występu w barwach Napoli będzie tylko formalnością, jednak powrót Arkadiusza Milika na boisko się wydłuża.– Arkadiusz robi postępy. Powiedziałem mu, żeby sam mi powiedział, kiedy będzie gotowy zagrać w meczu, ale jeszcze się do mnie nie zgłosił, więc na razie spokojnie czekamy – powiedział trener Polaka Maurizio Sarri. Może to się wiązać z tym, że Milik chce jak najlepiej się wzmocnić, by nie narażać się na kolejną taką kontuzję, tym bardziej, że Mistrzostwa Świata już za pasem. Ostrożność Polaka nie może więc dziwić.

Koniec czarnej owcy w Cracovii?

Jaroslav Mihalik odejdzie z krakowskiej drużyny. Piłkarz, który uznawany był za wielki talent przyszedł do Pasów, by się odbudować. Wszystko szło spokojnie, do czasu zimowego obozu zespołu Michała Probierza i wywiadu, jaki Mihalik udzielił „Przeglądowi Sportowemu”. Powiedział w nim, że prezes Janusz Filipiak go oszukał i „zniechęcił” do piłki nożnej. Nie wiadomo było, jaka przyczyna była takiego zachowania. Ponoć zgłosiły się po gracza kluby z wymarzonej La Ligi, a Cracovia nie chciała go puścić. Po powrocie z obozu zawodnik został zesłany do rezerw i dostał karę w wysokości 10 tysięcy euro. Teraz jednak dowiadujemy się, że Słowak wróci do swojej ojczyzny. A konkretnie do MKS Żilina, która wypożyczy go z opcja pierwokupu.





Like it? Share with your friends!

0