fot. własne/Paweł Jerzmanowski

Liga Mistrzów. Szymon Marciniak skrytykowany przez angielskie i włoskie media!


0


Rzadko zdarza się, by jednym z bohaterów bieżących wydarzeń w futbolu był sędzia. Inaczej jest tym razem, ponieważ na cenzurowanym znalazł się jeden z najlepszych polskich sędziów piłkarskich w historii – Szymon Marciniak. Tym razem chodzi o spotkanie Ligi Mistrzów pomiędzy Tottenhamem a Juventusem Turyn. Polak nie ustrzegł się błędów.

Szymon Marciniak od niedzielnego spotkania Legii Warszawa z Lechem nie schodzi z ust kibiców i ekspertów w Polsce. Wszystko przez kontrowersyjny rzut karny podyktowany na korzyść Wojskowych w 85. minucie spotkania. Wtedy to Kostevych zagrał przypadkowo piłkę ręką, nie widząc jej. Decyzja ta wzbudziła wiele komentarzy, ale wydaje się, że została podjęta słusznie. Mimo to, niesmak pozostał. Po wczorajszym spotkaniu Ligi Mistrzów [niesmak] jeszcze się powiększył, bo teraz Marciniak jest na ustach całej piłkarskiej Europy. Wszystko przez niepodyktowanie rzutu karnego dla gości w 17. minucie po faulu Jana Vertonghena na Douglasie Coscie. Belgisjki obrońca spóźnił wślizg i ewidentnie „wyciął” skrzydłowego Starej Damy.

Rozpoczęło to falę krytyki na polskiego sędziego przez zachodnie media. Jednym z najbardziej i najostrzej krytykujących był dziennikarz „Daily Mail”- Martin Samuel. W swojej pomeczowej relacji napisał w stosunku do całej polskich sędziów znajdujących się ba boisku: „byli zaprzeczeniem znakomitego widowiska” oraz pytał „Skąd UEFA bierze takich ludzi do sędziowania?!”. Na koniec w mocnych słowach dodał, że Szymon Marciniak nie rozumie przepisów: – Prezydent UEFA, Aleksander Ceferin, jest przeciwny VAR-owi, bo uważa, że nikt go nie rozumie. Można się kłócić, że asystent Marciniaka nie rozumie przepisów co najmniej równie mocno. Swoje zdanie wyraził również redaktor naczelny BBC Sports, Phil McNulty, który dodał, że decyzja o braku rzutu karnego była podjęta „w tylko sobie znany sposób”.

Włoskie media również nie pominęły błędu popełnionego przez polskich sędziów. „La Gazzetta dello Sport” w swoim pomeczowym komentarzu napisała: „Faul był ewidentny, należała się jedenastka, ale sędzia Szymon Marciniak niczego nie zauważył. Jeszcze trudniejszy do zrozumienia jest fakt, czemu nie było interwencji ze strony arbitra znajdującego się za bramką.” Swoje zdanie na temat tej sytuacji w podobnym tonie napisały również „Corriere dello Sport” oraz „Corriere della Sera”. „W meczu było jednak też sporo kontrowersji. W 17. minucie sędzia Szymon Marciniak nie podyktował ewidentnego karnego dla Juve. Polak kazał grać dalej, a szokujący był fakt, że przewinienia nie zauważył także żaden z jego asystentów.”  – napisało „Corriere dello Sport”





Like it? Share with your friends!

0