fot. własne/Michał Szumański

Wszystko ma swój koniec. Kto w przyszłości zastąpi Roberta Lewandowskiego?


0


Aby usiąść do tego tekstu, potrzebowałem trochę czasu. Pomysł przyszedł zdecydowanie wcześniej, jednak nie chodzi o analizowanie, dogłębne rozmyślanie i tak dalej. Nie chciałem pisać go przed powołaniami na mecze towarzyskie z Nigerią i Koreą Południową. Ogłoszono je wczoraj, toteż teraz bez przeszkód mogę poruszyć ważny, aczkolwiek nieco odległy temat.

Jakiś czas temu ukazał się mój tekst o Jarku Niezgodzie. Porównywałem napastnika Legii do Roberta Lewandowskiego twierdząc, że w przyszłości zajmie jego miejsce. Zdania w tej kwestii na pewno nie zmienię i on na sto procent kiedyś odegra ważną rolę w kadrze. Kto jednak poza nim? Okazuje się, że mamy potężną pakę młodych napastników, którzy tylko czekają na odejście w cień naszego kapitana.

https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/972094667218137090?s=19

Na sparingi Adam Nawałka powołał oczywiście Roberta Lewandowskiego, wracającego po kontuzji Arkadiusza Milika czy odzyskującego formę Łukasza Teodorczyka. Wśród powołanych znalazł się także znowu Jakub Świerczok, a także ten, którego wyczekiwał chyba każdy – Dawid Kownacki.

Spośród tych pięciu napastników na pewno trzech jest naszą przyszłością. Mowa o Miliku, Świerczoku i Kownackim. Lewandowski swoje lata ma (i niech nadal gra na najwyższym poziomie, jak długo tylko może), podobnie jak Teodorczyk. O Miliku nie ma co się rozwodzić. Strzelił gola Niemcom w pamiętnym meczu 11 października 2014, później zdobywał ważne bramki i asystował w najtrudniejszych momentach. On się w karcie historii zapisał i można powiedzieć, że spełnił swoje zadanie. Teraz niech wzrasta dalej. Ja jednak skupię się na dwóch innych postaciach.


Jakub Świerczok w obecnym sezonie zdobył 16 goli w samej Ekstraklasie. Ta skuteczność zaowocowała transferem do Łudogorca Razgrad, w którym strzelać zaczął już w sparingach. Nieco blokował się w Lidze Europy, jednak jego klub grał z Milanem, więc można wybaczyć mu trudności. Widać w nim jednak ogromny potencjał. Instynkt, głód goli, chęć do gry, potężne uderzenie, dobra gra głową… i można wymieniać. Były napastnik Zagłębia na prawdę ma wiele plusów. Sporym minusem jednak jest jego szybkość. Świerczok nie jest najszybszym napastnikiem, a na pewno ustępuje…

… Dawidowi Kownackiemu. To jest człowiek, w którym nadzieje pokłada się gigantyczne. Cały naród z niecierpliwością oczekiwał, aż napastnik Sampdorii w końcu otrzyma powołanie. Robił robotę w kadrze U-21, eksplodował z formą w Lechu, a potwierdza ją dalej w Sampdorii, gdzie mimo ograniczonej liczby występów strzela jak na zawołanie. To jest prawdziwy talent, który w przyszłości będzie skarbem na miarę Roberta Lewandowskiego.

Nie zapominajmy, że zobaczyliśmy dopiero powołania z lig zagranicznych. W przyszły piątek ujrzymy najprawdopodobniej powołania zawodników z Ekstraklasy, a więc możliwe, że dojdzie szósty napastnik w postaci Jarosława Niezgody. Na chwilę obecną jednak jestem bardzo ciekaw jak zaprezentuje się Arkadiusz Milik, który wraca po kontuzji oraz pozostała dwójka, którą dziś opisywałem.





Like it? Share with your friends!

0