Poranek z Polską Piłką – 12 marca


0


Dzieeeeeń dobry! Jak każdego poranka zapraszamy Was na podsumowanie poprzedniego dnia w polskiej piłce. Bez zbędnego przedłużania. Zapraszamy!

  • Napoli traci lidera

SSC Napoli nie jest już liderem włoskiej Serie A. Po bezbarwnym meczu zespół Maurizio Sarriego zremisowała bezbramkowo z Interem Mediolan. Zarówno Piotr Zieliński, jak i Arkadiusz Milik rozpoczynali ten mecz na ławce rezerwowych, ale pojawili się w trakcie spotkania. „Zielu” pojawił się w 71 minucie, a Milik na 3 minuty przed końcem meczu. Żaden z nich nie odmienił losów pojedynku.

  • Piszczek z asystą

Emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice z Dortmundzie, gdzie miejscowa Borussia pokonała Eintracht Frankfurt 3-2. Do ostatnich chwil ważyły się losy spotkania. Michy Batshuayi zdobył bramkę na wagę wygranej w 4 minucie doliczonego czasu gry do drugiej połowy. Co dla nas istotne, asystę przy tym trafieniu zaliczył Łukasz Piszczek. Dla polskiego defensora to był dobry mecz, zarówno w defensywie (nie popełnił większych błędów przy trafieniach Eintrachtu), a i jak widać w ofensywie też dał dużo swojemu zespołowi.

  • Krychowiak straci trenera?

Niewykluczone, że w najbliższym czasie kolejny raz zmieni się trener w zespole West Bromwich Albion, gdzie aktualnie gra Grzegorz Krychowiak. Dzisiaj ma dojść do spotkania pomiędzy trenerem, Alanem Pardew, a zarządem klubu, w sprawie wyjścia z kryzysu i podjęcia kolejnej próby uratowania Premier League dla WBA. Jeżeli nie uda się znaleźć takiego porozumienia, to oznaczać to będzie, ze polski pomocnik będzie miał już trzeciego trenera, od momentu przejścia na wypożyczenie do klubu z Birmingham.

  • Kolejny gol Teodorczyka

Łukasz Teodorczyk nie przestaje strzelać w Belgii. Po kiepskim początku sezonu w wykonaniu reprezentanta Polski, teraz wraca do wysokiej formy, którą zachwycał w poprzedniej kampanii. Tym razem „Teo” zdobył bramkę w 22 minucie meczu przeciwko Royalowi Antwerp. Anderlecht wygrał to spotkanie 2-1, mimo że pojedynek kończył w „9”.

  • Wilczek strzela w Danii

Kamil Wilczek wysłał wyraźny sygnał, że Adam Nawałka zrobił błąd pomijając go przy marcowych powołaniach na mecze reprezentacji. 30-letni napastnik zdobył kolejną bramkę w Danii, tym razem przeciwnikiem Broendby Kopenhaga było AC Horsens. Trafienie Polaka nie dało niestety zwycięstwa gościom, a pojedynek ostatecznie zakończył się remisem 1-1.

  • Lech leje Jagiellonię

Zakończyła się seria pięciu kolejnych spotkań ze zwycięstwem Jagiellonii. Zespół Ireneusza Mamrota po niedawnej wygranej w Warszawie, pojechał do innego jednego z głównych kandydatów do mistrzostwa Polski, Lecha Poznań. Tutaj nie było już tak dobrze, jak w stolicy Polski, chociaż początek meczu nie zapowiadał takiej katastrofy. Po nieco ponad kwadransie gry bramkę dla gości zdobył Novikovas. Gospodarze próbowali i udało się im jeszcze przed przerwą wyrównać za sprawą trafienia Christiana Gytkjaera. Na drugą połowę ewidentnie Jaga nawet nie wyszła, a Lechowi udawała się niemal każda akcja. Po przerwie na listę strzelców wpisywali się kolejno Dilaver, Jevtić (z karnego), Jóźwiak oraz Trałka. Mecz zakończył się pogromem 5-1.

  • Zwycięstwo okupione kontuzją

Tak jak wspomnieliśmy wyżej Lech Poznań wygrał na własnym obiekcie z Jagiellonią 5-1. Jedną z bramek zdobył Emir Dilaver, dla którego mecz nie zakończył się najlepiej. Austriak okupił wygraną kontuzją mięśnia uda, przez którą zszedł z boiska w 68 minucie. Na razie trener klubowy nie powiedział jak poważny jest to uraz i czy wykluczy od obrońcę z występu w piątkowym spotkaniu z Lechią.

  • Makuszewski wraca na boisko?

Najbliższe dni będą kluczowe dla Macieja Makuszewskiego, który walczy z czasem aby zdążyć wyleczyć kontuzję przed mistrzostwami świata. Już niedługo reprezentant Polski będzie mógł wrócić do treningów z pełnym obciążeniem. Skrzydłowy Lecha w środku tygodnia poleci do Rzymu na konsultacje z dr. Marianim i jeżeli ten da zielone światło, to niewykluczone, że już na początku kwietnia będzie mógł być brany pod uwagę, przy ustalaniu składu przez Nenada Bjelicę. A to by oznaczało, że Makuszewski dalej pozostaje w walce o bilet na mundial w Rosji

  • Legia goni lidera

Legia Warszawa pewnie pokonała Lechię Gdańsk 3-1. Do przerwy goście prowadzili 1-0, po bramce Jarosława Niezgody, który został idealnie obsłużony przez Marko Vesovicia. Byłemu piłkarzowi Ruchu Chorzów nie pozostało nic innego, tylko pokonać Duszana Kuciaka. Tuż po przerwie Legioniści dołożyli jeszcze dwie bramki. Najpierw piłkę do siatki wpakował Remy, a kilka chwil później Kucharczyk. Gospodarze zdołali tylko raz odpowiedzieć gościom, kiedy to w 66 minucie Arkadiusza Malarza pokonał Simeon Sławczew.

  • Supertalent w Lechii

Egy Maulana podpisał kontrakt z Lechią Gdańsk. Indonezyjczyk formalnie zostanie piłkarzem gdańskiego klubu 8 lipca br. kiedy to ukończy 18 lat. Umowa będzie obowiązywać do końca czerwca 2021 roku. Jak wielkim wzmocnieniem okaże się Egy MV dowiemy się za ponad pól roku. Wiadomo jednak, że marketingowo był to strzał w „10”. Indonezyjczycy oszaleli po transferze swojego rodaka do polskiego klubu. Konta Lechii na social media są licznie oblegane przez tamtejszych fanów, którzy mocno komentują to co dzieje się w klubie. Konto na Instagramie w ciągu kilku ostatnich dni zyskało ok. 75 tysięcy nowych fanów, przeganiając zdecydowanie profile na tym serwisie Lecha czy Lotto Ekstraklasy. Do „liderującej” Legii brakuje już tylko 35 tys. osób





Like it? Share with your friends!

0