Arka coraz bliżej dna | PolskaPiłka24.Net

Arka coraz bliżej dna

Arka Gdynia podejmowała na własnym stadionie Wisłę Płock. Zwycięstwo podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego dawałoby chwilę wytchnienia zespołowi z Gdyni. Porażka może poważnie utrudnić utrzymanie Arkowcom.

Od początku grę kontrolowali goście z Płocka. Zawodnicy Wisły przerywali akcje już w środkowej strefie boiska i rzadko pozwalali gospodarzom na konstruowanie akcji podbramkowych. Dzięki temu zapewniali sobie komfort w postaci spokoju pod własną bramką.

W 16. Minucie zawodnicy Marcina Kaczmarka udokumentowali swoją przewagę. Po rzucie wolnym, piłka została zgrana na 18 metr od bramki Arki. Tam stał Arkadiusz Reca, który nie zastanawiał się długo i uderzył na bramkę gospodarzy. Piłka idealnie wpadła tuż przy słupku i dzięki temu goście wyszli na prowadzenie.

Bramka ta wpłynęła na poczynania zawodników Leszka Ojrzyńskiego. W grę wkradła się nerwowość i sporo niedokładnych zagrań. Dzięki temu Wisła mogła uspokoić grę i kontrolować przebieg wydarzeń. Z każdą upływającą minutą pod bramką Arki było coraz więcej sytuacji gdzie musiał interweniować Steinbors bądź jeden z obrońców.

Do przerwy wiele się jednak nie wydarzyło i goście schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

W trakcie przerwy Leszek Ojrzyński zdecydował się na jedną zmianę. Marcus da Silva wszedł na plac gry. Zastąpił on Miroslava Bożoka.

Nie dało to jednak żadnych efektów. Pierwsze minuty drugiej odsłony to zdecydowana dominacja Wisły Płock. Goście raz po raz stwarzali sobie dogodne sytuacje podbramkowe. Najlepszej z nich nie wykorzystał Reca. Strzelec pierwszej bramki po samotnym rajdzie był sam na sam ze Steinborsem, lecz uderzył niecelnie i 100% sytuacja nie przyniosła korzyści gościom.

Następne minuty nie przyniosły żadnych ciekawych wydarzeń. Wisła kontrolowała grę, prowadziła ją, lecz nie wynikało nic z tego. Arka nie była w stanie stworzyć realnego zagrożenia. Wyglądało to jak pojedynek drużyny z grupy mistrzowskiej przeciwko tym ze spadkowej.

W 60 minucie zrobiło się jednak gorąco. Siemaszko znalazł się w polu karnym gości i został zahaczony przez jednego z zawodników gości. Gracz Arki upadł, lecz sędzia nie podyktował rzutu karnego. Mamy pierwszą kontrowersję z tego spotkania!

Na tym zakończyły się akcje Arki. Ich próby były bardzo nieudolne. Wisła szła jak po swoje i regularnie niepokoiła defensywę rywali. Gdynianie nie mieli żadnych piłkarskich argumentów.

Zawodnicy Leszka Ojrzyńskiego nie zdołali odrobić strat. To kolejna porażka Arki w tym sezonie. Zawodnicy z Gdyni są w coraz trudniejszej sytuacji. Ewentualna wygrana Piasta spycha Arkę do strefy spadkowej. Do końca sezonu coraz mniej czasu.

Dzięki tej wygranej Wisła Płock ma już pewne utrzymanie w Ekstraklasie. Zespół z Płocka będziemy mogli oglądać w przyszłym sezonie.

 

Arka Gdynia – Wisła Płock 0:1 (0:1)
Bramki: Reca 16’

Arka: Steinbors – Socha, Marcjanik, Sobieraj, Warcholak – Sambea, Szwoch, Hofbauer (Zarandia 70’), Bożok (da Silva 46’), Formella (Zbozień 80’) – Siemaszko

Wisła Płock: Kryczka – Stefańczyk, Szymiński, Byrtek, Sylwestrzak- Rogalski, Wlazło (Bozić 84’), Reca, Furman, Merebaszwili (Kun 74’) – Kante (Piątkowski 80’)

Komentarze




Poziom gry Wisły P.6
Poziom gry Arki4
Atrakcyjność spotkania4
4.7

Share this post

Grzegorz Gawin

Młody i zafascynowany futbolem. Miłośnik ligi angielskiej i Manchesteru United. Najlepszy - jak Paweł Zarzeczny :D