Zagłębie Lubin remisuje z Wisłą Płock po świetnym meczu. | PolskaPiłka24.Net

Zagłębie Lubin remisuje z Wisłą Płock po świetnym meczu.

W meczu inaugurującym ósmą kolejkę LOTTO Ekstraklasy Zagłębie Lubin podejmowało u siebie Wisłę Płock. Po pierwszej połowie wydawało się, że „Miedziowi” zgniotą Płocczan. Dwa błędy podopiecznych Jerzego Brzęczka, to dwa gole dla zespołu Piotra Stokowca. W przerwie trener Brzęczek posłał w bój reprezentanta Gruzji Giorgiego Merebasviliego, a ten praktycznie w pojedynkę odmienił losy spotkania. W meczu działo się bardzo dużo, akcje były ładne i składne. Oby więcej takich spotkań! Są doskonałą reklamą naszej Ekstraklasy!

W 6 minucie goście pierwszy raz zagrozili bramce Polacka. Wisła miała rzut wolny z około 35 metrów, do piłki podszedł Dominik Furman i poprawnie dośrodkował w pole karne, ale poważniejszego zagrożenia bramki Lubinian nie było. Po tym Płocczanie odebrali ponownie piłkę, jeden z zawodników gości wpadł pole karne, ale obrońca Zagłębia wybił mu piłkę spod nóg. Zawodnicy z Płocka domagali się nawet rzutu karnego. Cztery minuty później Damian Szymański próbował zaskoczyć bramkarza „Miedziowych” strzałem z ok. 4o metrów, lecz piłka kozłując przed bramką, minęła dwa metry słupek. W 15 minucie ponownie próbował Szymański, Polacek z problemami, ale złapał piłkę. Minutę później mieliśmy dwie pierwsze akcje gospodarzy. Najpierw Jakub Świerczok minął obrońcę Wisły, wpadł w pole karny, dośrodkował płasko po ziemi, ale brakowała kolegi, który zamknąłby tę akcję. Dosłownie za chwilę w identycznej sytuacji był Filip Starzyński, jednak efekt tego był taki sam, jak przed chwilą. 23 minuta po akcji Woźniaka i wślizgu Byrtka przez nogi Pawłowskiego, piłka trafiła do Świerczoka, a ten z 8 metrów posłał piłkę w trybuny ponad poprzeczką. Cztery minuty później Daniel Dziwniel kapitalnie dośrodkowywał w pole karne, ale Pawłowski nie trafił w futbolówkę. 30 minuta i Varela z bocznej strefy pola karnego, niepilnowany przez nikogo uderzył wysoko nad poprzeczką. 34 minuta Świerczok dostał piłkę w pole karne, zabawił się z obrońcami i pewnym strzałem z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki Kiełpina. 120 sekund później po katastrofalnym podaniu Furmana do Kiełpina, do piłki dopadł Pawłowski, minął bramkarza Wisły i uderzył do pustej bramki, mieliśmy 2:0. Wisła próbowała odpowiedzieć i w 42 minucie ponownie Szymański posłał bombę w stronę bramki strzeżonej przez Polacka, a ten z problemami ją wypiąstkował.

55 minuta Furman egzekwuje rzut wolny, ale to dośrodkowanie lepiej było przemilczeć. 120 sekund później świetny rajd Merebashviliego, ten wyprzedził Guldana, wpadł w pole karne i podał do Piątkowskiego, który pomiędzy nogami bramkarza Zagłębia strzelił gola. Dwie i pół minuty później to znowu solowa akcja Gruzina, który wbiegł w „16” i bardzo mocno wbił piłkę, lecz nie było nikogo, kto zamknąłby to płaskie dośrodkowanie. 180 sekund później po dwójkowej akcji Pawłowski-Świerczok, ten drugi uderzał, lecz Kiełpin kapitalnie obronił sam na sam. Akcja palce lizać, ale bez zdobyczy bramkowej. 65 minuta po świetnej wrzutce Michalaka, Varela głową skierował piłkę tuż nad poprzeczką. Cztery minuty później po indywidualnej akcji i faulu na Merebasvilim sędzia podyktował rzut karny, a Nico Varela skutecznie go wykorzystał. Dużo się działo pod jedną i drugą bramką, lecz bez składnych akcji, aż do 77 minuty, gdzie Stefańczyk dośrodkowywał w pole karne, Polacek wyszedł i… przedłużył piłkę, a Varela gdyby był ciut wyższy, to zdołałby skierować futbolówkę do pustej bramki. Dwie minutki później Kubicki uderzał mocno ponad poprzeczką z okolic szesnastki. 86 minuta dośrodkowywał Michalak, lecz prosto w ręce Martina Polacka. W tym fragmencie spotkania wyglądało, jakby Zagłębie opadało z sił, a Płocczanie tak uwierzyli w siebie, że dążyli do zdobycia zwycięskiego gola. Do końca spotkania żadna drużyna nie przeprowadziła stu procentowej akcji, widać było, że oba zespoły czują przed sobą respekt i szanują ten jeden punkt.

Zagłębie Lubin – Wisła Płock 2:2 (2:0)

Żółte kartki: 31′ Jakub Świerczok, 47′ Sasa Balić, 80′ Lubomir Guldan – 48′ Igor Łasicki, 80′ Giorgi Merebashvili

Zagłębie: Martin Polacek, Lubomir Guldan, Bartosz Kopacz, Sasa Balić, Alan Czerwiński, Daniel Dziwniel, Jarosław Kubicki, Filip Starzyński, Arkadiusz Woźniak(72′ Adam Matuszczyk), Bartłomiej Pawłowski(85′ Adam Buksa), Jakub Świerczok(74′ Patryk Tuszyński)

Wisła: Seweryn Kiełpin, Igor Łasicki, Damian Byrtek, Cezary Stefańczyk, Patryk Stępiński, Dominik Furman, Damian Szymański(81′ Damian Rasak), Jakub Łukowski(61′ Konrad Michalak), Adam Dźwigała(46′ Giorgi Merebashvili), Nico Varela, Mateusz Piątkowski

Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź)

Widzów: 5178

Komentarze






POZIOM GRY ZAGŁEBIA7.5
POZIOM GRY WISŁY7
ATRAKCYJNOŚĆ MECZU8.5
7.7

Share this post

Eryk Gawlik

Wierny kibic futbolu, starający się być na bieżący z wszystkimi newsami. Stały obserwator lig zagranicznych i rodzimej Ekstraklasy. Udzielający się również w życiu politycznym. Stara się być obiektywny w swoich sądach.