Marco Paixao show w Gdańsku! | PolskaPiłka24.Net

Marco Paixao show w Gdańsku!

Pierwszy z dzisiejszych szlagierów zarówno na papierze jak i na boisku, spełnił nasze oczekiwania pod względem atrakcyjności meczu o fotel lidera Lotto Ekstraklasy. Biorąc pod uwagę ostatnią formę sportową obu zespołów, mecz mógł jawić się jako widowisko wyrównane i taki w rzeczywistości… nie był. W Gdańsku obejrzeliśmy koncert jednego aktora – Marco Paixao, który jak wytrawny bokser wypunktował rywala z Białegostoku.

Patrząc na wynik spotkania (4:0), można ulec wrażeniu, że pretendent do tytułu mistrzowskiego, zmierzył się z ligowym średniakiem, który kompletnie nie radzi sobie w meczach wyjazdowych. Kiedy w Gdańsku  nie minęło 25 minut od pierwszego gwizdka sędziego, wynik na tablicy świetlnej wskazywał już 2:0 dla gospodarzy. Obie bramki dla zespołu Piotr Nowaka zdobył Marco Paixao po egzekwowanych rzutach karnych.

– pierwszy ewidentny faul Gordona na Peszko

– drugi karny za faul Novikovasa na Wawrzyniaku

Obie jedenastki podyktowane prawidłowo i wykorzystane perfekcyjnie. Przed przerwą Jagiellonia była w stanie odpowiedzieć jedynie ciekawą akcję Vasiljeva, którą próbował wykończył Romanczuk.

Kiedy Jagiellonia głową była jeszcze w szatni, drużyna biało – zielonych zadał kolejny cios. W 48 minucie gry po asyście Peszki, hattricka skompletował Marco Paixao. Portugalczyk okazał się być prawdziwym katem przyjezdnych z Podalsia, gdyż tylko w tym roku kalendarzowym zdobył, aż 5 bramek w starciach między tymi zespołami. Jagiellonia przez większość meczu wyglądała dość niemrawie i nie potrafiła sforsować dobrze zorganizowanej drużyny z Pomorza. Ostatnią szpilkę podopiecznym Probierza, wbił w 89 minucie Haraslin. Słowak przeprowadził solową akcję po której wkręcił w ziemię Gutiego i pokonał bezradnego Kelemena.

Forma w kratkę Jagiellonia Białystok, plus stracone punkty w Kielcach i Gdańsku przy tak płaskiej tabeli lekko podcinają skrzydła podopiecznym Michała Probierza w walce o mistrzostwo kraju. Lechia po lekkim dołku z ostatnich tygodni, w końcu rozegrała mecz na miarę własnych możliwości i być może mecz na miarę triumfu w Ekstraklasie.

Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 4:0 (2:0)

1:0 – Marco Paixao 17’ (rzut karny)

2:0 – Marco Paixao 25’ (rzut karny)

3:0 – Marco Paixao 48’

4:0 – Lukas Haraslin 89’

Lechia: Kuciak – Nunes, Vitoria, Maloca, Wawrzyniak (74. Stolarski) – Haraslin, Sławczew, Krasić, Peszko (85. F. Paixao),Wolski – M. Paixao (78. Kuświk).

Jagiellonia: Kelemen – Gordon (56. Frankowski), Runje, Guti, Tomasik – Romanczuk (82. Świderski), Grzyb – Novikovas, Vassiljev (65. Szymański), Cernych – Sheridan

Żółte kartki: Wolski, Haraslin/ Vassiljev, Cernych

Sędzia: Tomasz Musiał

foto. Maciej Gilewski/jagiellonia.pl

Komentarze






Poziom gry Lechii8
Poziom gry Jagiellonii4
Atrakcyjność spotkania6
6

Share this post