Najciekawsze kąski transferowe w Ekstraklasie | PolskaPiłka24.Net
beres

Najciekawsze kąski transferowe w Ekstraklasie

W minionej rundzie na boiskach Lotto Ekstraklasy błyszczało kilku zawodników, którzy wzbudzili ogromne zainteresowanie zagranicznych klubów. Na opuszczenie polski w tym okienku transferowym zdecydowały się już takie gwiazdy jak Nemanja Nikolić czy Paulus Arajuuri, kto pójdzie ich śladem a kto zostanie w dotychczasowym klubie?

Na początek Aleksandar Prijović napastnik Legii Warszawa, który ma za sobą chyba jak dotąd najlepszą rundę w karierze. W  14 spotkaniach ekstraklasy zdobył 5 goli i zaliczył 2 asysty, do tego dorobku dołożył też 2 trafienia i 2 asysty w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Nic więc dziwnego, że wzbudził spore zainteresowanie zagranicznych klubów. Najbardziej konkretna wydaje się jednak być oferta z Chin. Sam zawodnik potwierdził niedawno, że dla niego decyzja zapadła i jedna nogą jest już w Azji. Ostateczne słowo należy jednak do Warszawskiego klubu, gdyż Prijović jest związany z nimi umową do połowy 2019 roku. Jeśli jednak obie strony się dogadają to wkrótce kolejny napastnik opuści stołeczny klub.

Ogromne zainteresowanie zagranicą wzbudził też inny piłkarz Warszawskiej Legii, Bartosz Bereszyński, który obecnie jest w życiowej formie.  W kolejce po zawodnika ustawiły się takie kluby jak Sampdoria Genua, Pescara Calcio czy angielska Aston Villa. Możliwość transferu piłkarza potwierdził też sam prezes, Bogusław Leśnodorski, oczywiście pod warunkiem, że pojawi się satysfakcjonująca oferta. Portal transfermarkt.de wycenia prawego obrońcę Wojskowych na 600 tysięcy euro, jednak kwota jakiej żąda Mistrz Polski jest znacznie wyższa. Według najświeższych informacji oczekiwaniom stołecznego klubu są wstanie sprostać działacze z Genui, którzy za Bereszyńskiego oferują aż 3 miliony euro.

Jednym z najdroższych transferów tego okienka w polskiej lidze może być także Jarosław Jach. Obrońca Zagłębia Lubin, który w tym sezonie wystąpił w 20 spotkaniach zaliczając w nich bramkę i asystę, nie może narzekać na brak zainteresowania. W kolejce po reprezentanta polski kadry U-21 ustawiły się takie kluby jak Real Betis, ACF Fiorentina, Sampdoria Genua, US Sassuolo, Stade Rennes, Lille OS, AS Saint-Etienne, Montpellier HSC czy VFL Wolfsburg. Na razie są to jednak wstępne rozmowy, za jego ewentualny transfer Miedziowi oczekują około 2 milionów euro.

W tym okienku transferowym z Lechem Poznań pożegnał się już Paulus Arajuuri, kolejnym piłkarzem, który również może opuścić pokład poznańskiej lokomotywy jest Dawid Kownacki. Młodym napastnikiem od jakiegoś czasu interesuje się beniaminek Serie A, Pescara Calcio. Kilka tygodni temu do Polski przyleciał nawet sam dyrektor sportowy włoskiego klubu, Luca Leone, aby bliżej przyjrzeć się zawodnikowi. Przypomnijmy,że wcześniej mówiło się też o zainteresowaniu 21-latkiem ze strony takich klubów jak Betis Sewilla, Ajax Amsterdam, RB Lipsk czy Liverpool. Kontrakt Kownackiego z Lechem Poznań wygasa latem 2018 roku.

Kolejnym piłkarzem, który wkrótce może zamienić Polską ekstraklasę na Chiny jest wiodąca postać Wisły Kraków Richard Guzmics, sprowadzeniem obrońcy zainteresowany jest Ynabian Funde FC. Decyzja wciąż jeszcze nie zapadła, jednak kontrakt zawodnika z drużyną z Krakowa wygasa latem 2017 roku, dla klubu jest to więc ostatni dzwonek aby zarobić na jego sprzedaży. W tym sezonie stoper Białej Gwiazdy wystąpił w 11 spotkaniach i zdobył w nich jedną bramkę.

Z Krakowem może pożegnać się jeszcze jeden obrońca Białej Gwiazdy Boban Jović, który znalazł się na celowniku Crevenej Zvezdy Belgrad, podobnie jak w przypadku Guzmicsa, dla klubu znad Wisły jest to ostatnia okazja aby zarobić na sprzedaży słoweńskiego zawodnika, gdyż jego kontrakt również wygasa latem 2017 roku. Do tej pory Jović zaliczył 65 występów w polskiej ekstraklasie w których strzelił jedną bramkę i 14 razy asystował swoim kolegom. Według portalu transfermarkt.de piłkarz wart jest 500 tysięcy euro.

W poszukiwaniu większych zarobków polską ligę może opuścić także pomocnik Pogoni Szczecin Takafumi Akahoshi. Japończyk jest już bowiem po wstępnych rozmowach z włodarzami Ratchaburi FC, szóstej drużyny tajskiej ekstraklasy, która jest zainteresowana sprowadzeniem 30-latka. Dla Portowców to wyśmienita okazja do zarobku, gdyż w tym sezonie Akahoshi nie prezentuje nic specjalnego, wystąpił w zaledwie 9 meczach i zanotował w nich tylko jedną asystę, a jego kontrakt wygasa w czerwcu tym bardziej więc klub ze Szczecina raczej nie będzie się długo zastanawiać.

Komentarze



Share this post