Piłkarskie jaja – miesiąc kwiecień. Ojgen chciałby do reprezentacji! | PolskaPiłka24.Net

Piłkarskie jaja – miesiąc kwiecień. Ojgen chciałby do reprezentacji!

Kwiecień to w kalendarzu każdego Polaka, mocno osobliwy miesiąc. Zmienna pogoda daje o sobie znać, kiedy to regularnie na zmianę leje, wieje, lekko podgrzewa i znowu leje. Na ulicach pojawiają się całe peletony kolarzy, a poranny jogging powoli zmienia się w rytuał. Kwiecień to również miesiąc świąt Wielkanocy, przedsionek leniwego weekendu majowego, a tak w ogóle to rozpoczyna się od Prima Aprilis. Dziwnym zbiegiem okoliczności najśmieszniejszy news ze stadionów piłkarskich, przypada właśnie na okres około 1 kwietnia. Tytuł nakreśla całą sprawę, ale taka jest prawda, ponieważ Polanski znowu buja w obłokach i myśli o powrocie do kadry. Ma tylko jeden kłopot… nikt go tu nie chce.

Z Eugenem Polanskim – dalej zwanym Ojgenem – jest o tyle śmieszna sytuacja, że sam piłkarz raczej nic zabawnego w całym zamieszaniu nie widzi. 31-latek regularnie zmienia zdanie na temat gry w reprezentacji, ale chyba jeszcze nie wie, że w tej kadrze jest kompletnie niepotrzebny. Przy okazji wygłaszania swoich złotych myśli, Ojgen powiewa niczym chorągiewka na wietrze. O tym jak interesowany z niego typ, niech świadczy fakt, że najczęściej uaktywnia się w momencie gdy kadra jest na fali. Trochę taki syn marnotrawny w wersji polsko–niemieckiej.

Jak to w ogóle z tym naszym/ nie naszym Polanskim było?

Komentarz zawodnika dotyczący pracy selekcjoera kadry. „To, co Nawałka robi w kadrze, to nie jest poważna drużyna. To reprezentacja Polski juniorów! Traktuje piłkarzy jak dzieci. Czekaliśmy na taktykę, a zamiast tego trenowaliśmy rzuty karne i różne. Byłem na trzech zajęciach przed Szkocją i nie otrzymaliśmy tam żadnej taktycznej lekcji. Później na boisku jeden patrzył na drugiego, bo nie wie, co ma robić”

Wersja Ojgena „Wmawia się ludziom, że nie chce mi się grać w kadrze. To kłamstwa. Póki on (Nawałka) będzie trenerem, nie chcę otrzymywać powołań”

Wersja Adama Nawałki „Jego brak gotowości udziału w zgrupowaniu przed meczami z Niemcami i Litwą zamyka mu na dziś drogę do reprezentacji narodowej”

Heroiczna deklaracja pomocnika Hoffenheim „Jeśli kolejny selekcjoner będzie zainteresowany moim usługami, wystarczy jeden telefon i stawię się na zgrupowaniu. Dla Polski mogę grać zawsze i wszędzie, mogę przyjechać na zgrupowanie nawet rowerem. W tej chwili jednak nie widzę sensu współpracy z panem Nawałką”

Komentarz osoby postronnej, ale postaci wewnątrz kadry – Artur Boruc „Wręcz się cieszę, że go nie ma. Nie chodzi o to, że go nie lubię, jest przeciwnie. Ale jeżeli miałby przyjeżdżać z takim nastawieniem, to lepiej, że się nie pojawia.”

Ojgen bije się w pierś część 1 – „Żałowałem i zawsze będę żałować, że nie jestem w kadrze. Tego samego dnia, co zrezygnowałem z występów w narodowych barwach, już wiedziałem, że będę żałować i tak też jest. Bolało mnie serce, ale nie mogłem postąpić inaczej, o czym rozmawiałem z selekcjonerem Nawałką”

Ojgen bije się w pierś część 2 – wypowiedź z kwietnia 2017 – „Już kilka razy mówiłem, że po zakończonym Euro jestem do dyspozycji trenera Nawałki. Może zadzwonić w każdej chwili, a co z tego wyjdzie – nie wiem. Przez trzy lata zostawiłem w kadrze dużo serca i jestem dumny, że w niej grałem”

Kwestie podejścia mamy już sobą, więc teraz czas na rzecz bazową, czyli dyspozycję sportową. Gdyby tak szybko zerknąć na statystki Polanskiego z Hoffenheim, można wysnuć tezę, że zawodnik urodzony w Sosnowcu notuje od początku rozgrywek zjazd po równi pochyłej na sam dół.

– w całym sezonie Bundesligi 14 spotkań, 631 minut

– 0 bramek, 0 asyst, strata opaski kapitańskiej

– w 2017 roku na boisku ledwie 25 minut na 1080 możliwych!

*na plus przemawia to, że „Wieśniaki” z Ojgenem w składzie jeszcze nie przegrały w tych rozgrywkach

Gdy rozpatrywać Ojgena w kategoriach potencjalnego kadrowicza, to przy największym szczęściu przypadłby mu w udziale tytuł wiecznego rezerwowego. Mimo kłopotu Krychowiaka i małego doświadczenia które posiada Linetty, obaj w hierarchii biją Polanskiego na głowę. Na pełen etat zatrudniony jest Mączyński  i reprezentacja dobrze na tym wychodzi. Jako defensywni pomocnicy w kadrze przewijają się tacy piłkarze jak Dąbrowski i Góralski, dlatego Ojgen ewentualnie mógłby zająć miejsce za dwójką z Ekstraklasy.

Pozornie kazus Eugena Polanskiego jest na tyle prosty, iż nie warto strzępić sobie języka i powoływać konwersatorium by poruszyć wspomniane zagadnienie. W przypadku gry w reprezentacji Ojgen najwidoczniej spalił jeden most za daleko. Widocznie nie spożytkował dostatecznie swojego czasu. Zawodnik Hoffenheim ma ponad 30 lat na karku, prochu raczej nie wymyśli, więc Adam Nawałka nie będzie specjalnie lamentował nad jego przypadkiem. Ojgen co jakiś czas kaja się w mediach i żałuje – nomen omen – za swojego „grzechy”, ale bądźmy szczerzy… nie dla psa kiełbasa Panie Polanski.

Komentarze






Share this post