Pod koniec lutego poznamy „nowego” właściciela Legii | PolskaPiłka24.Net

Pod koniec lutego poznamy „nowego” właściciela Legii

Od kilku miesięcy trwa swego rodzaju „zimna wojna” między współwłaścicielami Legii Warszawa. Po jednej stronie barykady znalazł się Dariusz Mioduski, który posiada pakiet większościowy w warszawskim klubie, a po drugiej stronie Maciej Wandzel wraz z Bogusławem Leśnodorskim.

Konflikt między obiema stronami ujawnił się na początku października, kiedy to „Przegląd Sportowy” poinformował, że od wielu miesięcy istnieje spór między wspólnikami w zakresie m.in. funkcjonowania klubu, strategii rozwoju czy sposób dysponowania budżetem. O tym, że zgrzyty między właścicielami trwały już od dłuższego czasu niech poświadczy informacja, którą powiedział w „Stanie Futbolu” Bogusław Leśnodorski, o tym w jaki sposób trenerem Legii został Stanisław Czerczesow: „Przy wyborze „kiwnęliśmy” Darka, bo jemu by się to za bardzo nie podobało. Stasiek jest takim facetem, że Darek po pierwszym kontakcie by się na niego nie zgodził. Trzeba było odstawić szopkę. Dogadaliśmy się z Czerczesowem, a dopiero potem przedstawiliśmy to Darkowi tak, żeby odegrał swoją rolę”

Konflikt na tyle narósł przez ten czas, że Dariusz Mioduski złożył formalny wniosek o odwołanie dwuosobowego zarządu Legii w osobie prezesa Leśnodorskiego oraz wiceprezesa Szumielewicza. Gdy to się nie udało (mimo posiadanego pakietu większościowego w udziałach Legii, jego głos jest tak samo liczony jak dwóch pozostałych współwłaścicieli), oznajmił, że nie ma obecnie realnej kontroli nad spółką i wycofuje się z bieżącej działalności klubu do momentu rozwiązania sporu. Swoją aktywność w Legii ograniczył jedynie do spraw, w których wymagana była obecność Dariusza Mioduskiego.

Z informacji jakie przekazał Sebastian Staszewski z Polsat Sport do końca lutego konflikt będzie rozwiązany. W ciągu najbliższych dwóch tygodni mają zostać ustalone wszelakie procedury, jak ma wyglądać licytacja między zainteresowanymi. A następnie strony przejdą do samej licytacji, w której udział mogą wziąć jedynie obecni właściciele Legii. Klub na pewno pozostanie w rękach albo Dariusza Mioduskiego, albo duetu Leśnodorski-Wandzel. Obecnie obydwie strony szukają inwestorów, którzy wspomogą sfinansowanie transakcji. Nie wiadomo ile będzie kosztować pozostanie na Łazienkowskiej. W 2014r. Leśnodorski z Mioduskim odkupili Legię z rąk grupy ITI za ok. 40 milionów złotych, a reszta w ratach (które nie zostały ujawnione). Po awansie do Ligi Mistrzów prezes Leśnodorski twierdził, że budżet „Wojskowych” ma wynieść w 2017 roku ok. 250 milionów złotych (niewykluczone, że kwota ta jest zawyżona, aby „odstraszyć” konkurenta w walce o stołeczny klub).

źr. polsatsport.pl

fot. legia.com

Komentarze




Share this post

Michał Szumański

Warszawiak od ponad 20 lat. Koneser piłki krajowej jak i zagranicznej. Fan zarówno tych największych klubów, jak i niedocenionych.