Reprezentacja Polski w pierwszej dziesiątce rankingu FIFA? To już w czerwcu! | PolskaPiłka24.Net

Reprezentacja Polski w pierwszej dziesiątce rankingu FIFA? To już w czerwcu!

To nie może być, to się nie dodaje. Ranking FIFA? Tabelka lepiona przez leśnych dziadków, dla których mecze z Nikaraguą mają taką samą wagę co mecze z Francją lub Belgią, jednak z fundamentalnym znaczeniem dla rozstawienia w koszykach podczas turniejów mistrzowskich. Dlatego warto nabijać te punkty do oporu, gdyż lepiej być losowanym z Niemcami i Hiszpanią, niż ze Słowenią czy Grecją. Dobrze jest się mierzyć z największymi kozakami, lecz są do tego lepsze miejsca w turniejowej drabince.

Dlatego informacja, że reprezentacja Polski pokona kolejną historyczną barierę i wpakuje się do pierwszej dziesiątki rankingu, dokładnie na dziesiąte miejsce, jest dla nas niezwykle istotna. Po pierwsze daje wyobrażenie reszcie świata o jej dużych możliwościach. Zwyczajnie będą nas traktować z jeszcze większym respektem, zaś niektórzy po prostu zechcą narobić w pory na myśl o meczu z piłkarzami Nawałki. A że głowa to połowa sukcesu w zawodowym sporcie, nikogo przekonywać już nie trzeba – na rynku lokalnym udowodnili nam to Wojciech Pawłowski i jego esensei casa we Włoszech oraz Legia Warszawa zbierająca bęcki od Borussii Dortmund przy Łazienkowskiej, czy ze światowych aren Anthony Joshua wstający z kolan po strzale od Wladimira Kliczki w szóstej rundzie wygranego pojedynku.

Druga sprawa to rozstawienie w koszykach – jeśli chcemy coś ugrać na mistrzostwach, najlepiej by było nie przelewać krwi już w pierwszych starciach, gdyż w późniejszych meczach prawdopodobnie by jej zabrakło. Turniej nie daje czasu na odpowiednią regenerację organizmu, ba – degraduje je do szpiku kości. Zatem im dłużej kadra Nawałki pozostanie w VIP-roomie, tym większe będziemy mieć szanse na kolejny szalony miesiąc z reprezentacją Polski. Chwilo trwaj.

Komentarze




Share this post