Stawiajmy na młodzież


Każda reprezentacja ma moment, w którym trafia się złota generacja i wyniki nagle przychodzą same, nie potrzeba geniusza na ławce szkoleniowej . Trenerem może być murarz, tynkarz czy inny dekarz, ale ma genialną ekipę, samograja, który na boisku będzie zachowywał się dobrze i pokazywał futbol na wysokim poziomie. Bez względu na to jakie polecenia taktyczne da im selekcjoner.

Standardowo mówi się, że taka paka przypada raz na 20 lat. Trzeba przyznać, że jest w tym określeniu wiele prawdy i bardzo łatwo znaleźć potwierdzenie tej tezy. Dla przykładu Brazylia po fantastycznym przełomie wieków czeka na kolejną genialną drużynę, ma teraz dosłownie kilku graczy, którzy są w tzw. Światowym topie. Wtedy na każdej pozycji Canarinhos mieli minimum jednego gracza genialnego, przewyższającego swoich rywali o chociaż jedną klasę. Na ten moment w całej ekipie możemy policzyć ich na palcach jednej ręki. Hiszpanie po wielu chudych, lecz pełnych nadziei  latach zgarnęli wszystko co mogli i teraz czekają na kolejnych zawodników porównywalnego do Xaviego czy Iniesty. Francuzi od długiego czasu nie mają teamu, w którym roi się od gwiazd, nie ma trofeów (w 2006 oraz 2016 było bardzo blisko, lecz ostatecznie się nie udało). Holendrzy do niedawna byli na każdym turnieju uznawani jako jeden z faworytów, zespół który może spokojnie wygrać mistrzostwo świata czy Europy, a eliminacje do tych imprez to była tylko formalność. Teraz mają problemy żeby nawet na taki turniej pojechać. Czekają na kolejnego Ruuda van Nistelrooya, Edwina van der Saara czy Edgara Davidsa.

W Polsce jest dokładnie tak samo. Mistrzostwa Świata 1982 to był pokaz siły polskiej kadry, genialny turniej Bońka, Szarmacha czy Buncola. Później słaby wynik na mundialu 1986 i 16 lat przerwy. W ogóle zakwalifikować się na imprezę międzynarodową udało się w 2002 roku. Wtedy mieliśmy naprawdę niezłą drużynę. Owszem, nie wyszliśmy z grupy, kompromitacja totalna, udało się ograć tylko USA. Trzeba jednak przyznać, że wtedy naprawdę zawodników mieliśmy z najwyższej półki – Dudek, Kłos, Bąk, Żurawski, Krzynówek, Żurawski i wielu innych. Samograj. Niestety, Edyta Górniak na początku napsuła nam naprawdę dużo krwi hymnem, później piłkarze dołożyli swoje trzy grosze i trzeba było śpiewać „Nic się nie stało”. Kibicom na pewno wychodziło lepiej niż wcześniej wymienianej Edycie. Jednak wtedy nastąpił przełom. Po 16 latach udało się zakwalifikować na jakąkolwiek większą imprezę. Później rzeczywiście działo się to dosyć regularnie, lecz z podobnym skutkiem – dobra paka na eliminacje, przychodzi mundial czy euro i oczywiście dostajemy łomot od Ekwadoru czy innej Chorwacji . W tych kadrach jednak było trochę nazwisk, które pojawiły się również w Korei i Japonii.

Do czego zmierzam. Od pamiętnego azjatyckiego turnieju minęło dokładnie 14 lat i znowu mamy powody do radości. Eliminacje do Euro 2016 to był początek zespołu, który zaczyna być postrachem dla rywali. Wszyscy już otwarcie mówią, że woleliby uniknąć Polski w jakimkolwiek losowaniu, w meczach eliminacyjnych czy turniejowych. To już jest bardzo dużo – wcześniej tak nie było. Każdy sobie po cichu w głowie mówił „Dobra, dostajemy Polaków i gramy dalej.”  Teraz to my tak możemy mówić o wielu reprezentacjach. Szwajcaria? Wyglądamy naprawdę dobrze. Portugalia? Gramy jak równy z równym, mistrzowie Europy nie są w stanie zdominować nas i grać tak jak chcą. Musieli przystać na nasze warunki, niestety pech chciał, że Kuba Błaszczykowski zmarnował rzut karny. Jak to mawia Tomasz Hajto „To są te detale”.

Jakie jest przesłanie tego co wcześniej napisałem? Mam cichą nadzieję, że finały mistrzostw Świata 2018, które odbędą się w Rosji, nie będą ostatnimi, w których Polska zagra naprawdę dobrze i później będziemy musieli czekać kolejne 10 czy 20 lat na dobry występ Biało-Czerwonych. Musimy jednak pogodzić się z tym, że Lewandowski za 4 lata nie będzie tym samym graczem co teraz, Błaszczykowski będzie bliżej zakończenia kariery, Grosicki prawdopodobnie straci dużo ze swojej dynamiki i jego rajdy nie będą tak efektowne jak teraz.

Musimy szukać młodych graczy i czasem nawet bez względu na wynik jednego czy drugiego spotkania, wprowadzać ich do dorosłej reprezentacji. Oni nie mogą zbyt długo czekać na debiut w dorosłej kadrze. Tylko to pomoże nam zachować wysoki poziom, regularną dobrą grę na wielkich imprezach. Inaczej będziemy musieli odświeżyć znaną w naszym kraju przyśpiewkę „Nic się nie stało” albo „Już za 4 lata”.

Komentarze

What's Your Reaction?

Zdziwiony Zdziwiony
0
Zdziwiony
Smutne Smutne
0
Smutne
Słabe Słabe
0
Słabe
Super! Super!
0
Super!
OMG OMG
0
OMG
Grzegorz Gawin
Młody i zafascynowany futbolem. Miłośnik ligi angielskiej i Manchesteru United. Najlepszy - jak Paweł Zarzeczny :D

Stawiajmy na młodzież

Choose A Format
Personality quiz
Series of questions that intends to reveal something about the personality
Trivia quiz
Series of questions with right and wrong answers that intends to check knowledge
Poll
Voting to make decisions or determine opinions
Story
Formatted Text with Embeds and Visuals
List
The Classic Internet Listicles
Countdown
The Classic Internet Countdowns
Open List
Submit your own item and vote up for the best submission
Ranked List
Upvote or downvote to decide the best list item
Meme
Upload your own images to make custom memes
Video
Youtube, Vimeo or Vine Embeds
Audio
Soundcloud or Mixcloud Embeds
Image
Photo or GIF
Gif
GIF format